26 lutego wolontariusze z Zaporoża przebywali w miejscowości Awdijiwka w obwodzie donieckim, a także w otaczających miasto wioskach, które znajdują się w odległości 5-10 km od donieckiego lotniska.
Przy wjeździe do Awdijiwki pola są pokryte odłamkami Gradów i pocisków artyleryjskich, a w samym mieście większość budynków jest uszkodzona na skutek ostrzałów. Według miejscowych mieszkańców na początku ostrzały były niemal bez przerwy, dopiero ostatnie kilka dni upłynęło dość spokojnie – tylko od czasu do czasu słychać armaty. W mieście nie ma dostaw ogrzewania, wody i prądy. Pracuje tylko kilka sklepów i to tylko do 15.00, ale ludzie muszą jakoś żyć. Do polityków i armii nastawieni są sceptycznie, chcą jakiejkolwiek władzy, byle zapanował pokój.
Dzieci nie chodzą do szkoły, która została częściowo zrujnowana. Większość przyzwyczaiła się już do ostrzałów i nie chcą wyjeżdżać – lub nie mogą ze względu na brak pieniędzy, mimo tego, że wolontariusze wielokrotnie proponowali ewakuację i wywozili chętnych za darmo jeszcze w czasie walk na początku lutego 2015 roku.
Podobna sytuacja panuje także w otaczających miasto wioskach, a nadal mieszkają tam rodziny z dziećmi. Dzieci nie biorą niebezpieczeństwa na poważnie: czteroletnia Ania powiedziała wolontariuszom, że gdy rozpoczyna się „bach-bach” chowają się do piwnicy…
Natalia Seliukova
Portal polsko-ukraiński Portal Polsko-Ukraiński jest portalem internetowym o charakterze analityczno-informacyjnym

