sobota, 15 Maj, 2021
pluken
Home / Wiadomości / Recenzja:„Zemsta 2020” Antoni Langer
Fot. warbook.pl
Fot. warbook.pl

Recenzja:„Zemsta 2020” Antoni Langer

Share Button

Najnowsza książka Antoniego Langera, która ukazała się nakładem wydawnictwa Warbook po raz kolejny podejmuje tematykę wojny hybrydowej.

Tym razem, niejako nawiązując do poprzednich tytułów – w tym przede wszystkim do książki pt. „Wojna hybrydowa”, autor po raz kolejny przedstawia hipotetyczny scenariusz konfliktu zbrojnego pomiędzy Polską a Rosją. W tym wypadku okoliczności są nieco inne: inaczej niż poprzednio, gdy omawiany konflikt polsko-rosyjski był niejako uboczną konsekwencją rosyjskiej agresji na Litwę, Łotwę i Estonię, tym razem celem działań Moskwy jest Polska. Tym razem przygotowany przez rosyjskie służby specjalne scenariusz ma na celu utworzenie w północno-wschodniej Polsce separatystycznej prorosyjskiej republiki i wypromowanie na bazie tego oczekiwanego sukcesu następcy urzędującego prezydenta Federacji Rosyjskiej.

W fabule pojawiają się elementy działań nie tylko politycznych czy militarnych, ale także – co niezwykle aktualne i istotne – tych obecnych w przestrzeni medialnej, z zaangażowaniem internetowych trolli i środowisk – nazwijmy je tak na potrzeby tej recenzji – o wątpliwych walorach intelektualnych, podzielających wiarę w światowe (i pozaplanetarne) zmowy i spiski. Zupełnie realne, a nie książkowe rosyjskie instrumentarium jak wiadomo określa takowe grupy jako „pożytecznych idiotów” i trudno nie zauważyć ich aktywności w ciągu ostatniej dekady: czy to w związku z rosyjską agresją na Ukrainie czy ostatnio wobec pandemii Covid-19. Tylko pozornie ten problem jest wirtualny: tak może się wydawać w stosunkowo bezpiecznej Polsce Anno Domini 2021. Z perspektywy krajów takich jak Ukraina czy Estonia problem ten wygląda zupełnie inaczej i ma wymiar stuprocentowo realny: działalność podobnych grup wpływa bowiem na nastroje społeczne, co ma przełożenie na konkretne działania w rzeczywistości, w postaci demonstracji, blokad dróg czy ataków na konkretne obiekty o znaczeniu symbolicznym. A metod skutecznego eliminowania takich grup z przestrzeni medialnej, w tym zwłaszcza z mediów społecznościowych póki co niestety nie wynaleziono – przynajmniej w czasie „P”.

Mocną stroną powieści są zawarte w niej opisy i scenariusze działań militarnych. Odnoszą się one bezpośrednio do możliwości sprzętu wojskowego pozostającego na wyposażeniu sił zbrojnych Polski i Rosji oraz innych państw. Warto w tym miejscu nadmienić, że autor niezwykle skutecznie i w sposób trudny do podważenia „rozprawia się” z mitomanią pewnych środowisk, popularyzujących od kilku lat twierdzenia o istnieniu wokół Kaliningradu rzekomej „bańki antydostępowej”, która miałaby uniemożliwiać działania sił powietrznych i morskich krajów NATO w przypadku kryzysu lub wojny. Twierdzenie to, tyleż popularne, co pozbawione głębszego sensu, nie wytrzymuje kontaktu z realiami i to nie tylko tymi powieściowymi. Cieszy, że temat ten pojawia się nie tylko na poziomie literatury branżowej i specjalistycznej. Co do aktualnych zdolności Wojska Polskiego jeśli chodzi o możliwości odparcia agresji o dużej skali z kierunku wschodniego, autor nie ma złudzeń (i znając realia nie da się z tym nie zgodzić), że wymagałoby to zaangażowania całości potencjału WP i innych formacji uzbrojonych, a bez pomocy sojuszniczej byłoby to zadanie skrajnie trudne, wręcz na krawędzi niemożliwego. I to nawet w przypadku wzmocnienia SZ RP typami uzbrojenia, takimi jak pojawiające się na kartach powieści zestawy przeciwlotnicze „Patriot” czy samoloty typu F-15 i F-18, których na wyposażeniu WP aktualnie nie ma, a które dopiero mają się pojawić za kilka lat…

Przedstawiony scenariusz, co istotne, bierze pod uwagę nie tylko siły zbrojne, ale także zadania i działania przedstawicieli innych formacji: przede wszystkim Straży Granicznej, istotnej z punktu widzenia zdolności wczesnego ostrzegania i „pierwszej odpowiedzi” w przypadku agresji zbrojnej z zewnątrz. Problem sił i środków posiadanych przez SG w takiej sytuacji jest zupełnie realny: pokazały to dobitnie wypadku z wiosny i lata 2014 roku na Krymie i Donbasie. Drugą formacją i istotnym elementem zajmującym sporo miejsca w fabule i losach głównych bohaterów są Wojska Obrony Terytorialnej, a także pojawiające się epizodycznie organizacje paramilitarne. Autor przedstawia w sposób realistyczny, a momentami wręcz brutalny, prawdopodobny opis działań takich pododdziałów w obliczu hybrydowej, ale na wybranych odcinkach zmasowanej agresji konwencjonalnej. Czy to nie będzie to „antyreklama” służby w takich formacjach? Być może, jednak zdecydowanie lepiej, by kandydaci do służby zderzyli się najpierw z powieściowymi (choć uprawdopodobnionymi) realiami i przemyśleli swoje decyzje zanim (do czego oby nie doszło) będą mieli okazję zetknąć się z nimi w rzeczywistości.

Trudno byłoby też podważyć inne elementy fabuły takie jak wątpliwe kompetencje polityków, dające o sobie znać zwłaszcza w obliczu poważnych kryzysów. Dotyczy to niestety wielu przedstawicieli establishmentu politycznego po obu stronach Oceanu Atlantyckiego. Jest to o tyle istotna kwestia (i bynajmniej nie powieściowo, ale znów – realnie), że wymaga głębszej refleksji, finałem której powinna być konstatacja, że w przypadku konfliktu zbrojnego warto liczyć przede wszystkim na własne możliwości. O czym zresztą dobitnie świadczy przykład Ukrainy i losów udzielonych temu krajowi gwarancji nienaruszalności granic w zamian za rezygnację z broni atomowej po rozpadzie ZSRR.

Przedstawione w książce działania zmierzające do powstania, a następnie usankcjonowania istnienia pseudopaństwa, choć w innych realiach i w nieco innej formule, ale wydarzyły się naprawdę – tyle, że nie w Polsce w 2020 roku, a na wschodzie Ukrainy w 2020.

To, co można wytknąć książce jako jej największą wadę to fakt, że jest zdecydowanie za krótka. Pozostaje czekać (z niecierpliwością) na dalszy ciąg opowieści.

Dariusz Materniak

Antoni Langer, „Zemsta 2020”, Wyd. Warbook, Ustroń 2021, 368 stron.

Share Button

Czytaj również

Fot. premier.gov.pl

Polska zwołuje spotkanie Grupy V4 wobec działań Rosji

Premier RP Mateusz Morawiecki zainicjował spotkanie krajów Grupy Wyszehradzkiej w związku z działaniami Rosji i …