sobota, 15 Maj, 2021
pluken
Home / Wiadomości / Rzecznik prasowy Administracji Obwodu Zakarpackiego: regularnie powtarzają się próby rozchwiania sytuacji
Ярослав Галас. Джерело: glasno.info
Ярослав Галас. Джерело: glasno.info

Rzecznik prasowy Administracji Obwodu Zakarpackiego: regularnie powtarzają się próby rozchwiania sytuacji

Share Button

Śledczy Policji z Zakarpacia uznają dwóch członków polskiej organizacji „Falanga” za odpowiedzialnych za próbę podpalenia siedziby Węgierskiego Towarzystwa Kultury Zakarpacia, do którego doszło 4 lutego. W komentarzu dla polukr.net rzecznik prasowy Administracji Obwodowej Zakarpacia, Jarosław Halas wyjaśnił, że takie prowokacje mają miejsce regularnie w celu sprowokowania wrogości na tle etnicznym, wobec czego Służba Bezpieczeństwa Ukrainy przez cały czas działa w stanie podwyższonej gotowości. Policja obwodu zakarpackiego odmówiła komentarza w sprawie do czasu postawienia zarzutów podejrzanym, co ma nastąpić wkrótce.

Na stronie internetowej szef administracji obwodowej Giennadij Moskal napisał: „cudzoziemcy dwukrotnie próbowali dokonać podpalenia. Po raz pierwszy o 1.00 w nocy 4 lutego. Jednak efekty okazały się być niewystarczające, wobec czego o 4.08 spróbowali po raz drugi, rzucając w kierunku budynku butelkę z benzyną. Rano tego samego dnia wyjechali za granicę Ukrainy autobusem przez przejście graniczne „Użhorod” na granicy ukraińsko-słowackiej. Obu zostaną zaocznie postawione zarzuty, po czym będą poszukiwani międzynarodowym listem gończym. Ważne, by zostali pociągnięci do odpowiedzialności”.

Jarosław Halas, rzecznik prasowy szefa administracji obwodowej:

„Sprawą zajmuje się obwodowa struktura SBU. Główna praca polegała na przejrzeniu nagrań z monitoringu w celu ustalenia winnych. Następnie sprecyzowano, kiedy przekroczyli oni granicę.

Kilka razy w roku mają miejsce działania polegające na wzmocnieniu środków bezpieczeństwa i ujawnianiu prowokacji. Rosja, według danych SBU, regularnie wykorzystuje prowokacje aby sprowokować sytuacje konfliktowe na gruncie międzyetnicznym, często wykorzystując w tym celu mniejszość węgierską. W ciągu ostatnich dwóch lat to co najmniej czwarta taka operacja, mająca na celu zaostrzenie relacji pomiędzy Węgrami i Ukraińcami. Bywają też okresy spokojniejsze, ale zazwyczaj konieczne są wzmocnione działania polegające m.in. na wzmocnieniu obserwacji w miejscach, gdzie można spodziewać się prowokatorów.

Jak na razie nie wydano listu gończego. Ta procedura jest realizowana przez Interpol i musi zająć pewien czas. Najpewniej około tygodnia. Jak na razie jest uchwała sądu w tej sprawie. To pierwszy krok. Drugi – to międzynarodowy list gończy. Jestem pewien dobrej współpracy z polskimi i węgierskimi służbami. Nie mam jednak dokładnych informacji na ten temat. Jak na razie sprawę badają nasi śledczy. Pociągnąć winnych do odpowiedzialności można na dwa sposoby. W pierwszym wypadku należy zebrać dowody i przekazać je polskim władzom, tak, by winni byli sądzeni w swoim kraju. Tak prawdopodobnie będzie. W drugim wypadku można domagać się ich ekstradycji na Ukrainę.

W tej sprawie prowadzimy dialog ze stroną węgierską, współpracujemy blisko z konsulatami Węgier w Użhorodzie i Beregowie. Mimo napięć, sytuacja na Zakarpaciu pozostaje stabilną.

Ihor Tymots

Share Button

Czytaj również

Fot. premier.gov.pl

Polska zwołuje spotkanie Grupy V4 wobec działań Rosji

Premier RP Mateusz Morawiecki zainicjował spotkanie krajów Grupy Wyszehradzkiej w związku z działaniami Rosji i …