sobota, 13 czerwiec, 2026
pluken
Home / Komentarze i opinie / Sukces „Samopomocy”: nowe twarze
samopomoc

Sukces „Samopomocy”: nowe twarze

Share Button

samopomocMerowi Lwowa Andrijowi Sadowemu i jego nowej drużynie udało się to co do tej pory było niemożliwe. Według danych sondażu przeprowadzonego przez Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii i fundację „Demokratyczne inicjatywy” (http://www.kiis.com.ua/?lang=ukr&cat=reports&id=400&page=1) 12-21 września 2014 roku za „Samopomoc: było gotowe głosować 2,6% tych wyborców, którzy zadeklarowali swój wybór i poszliby do urn. Z kolei według danych narodowego exit poll (http://www.kiis.com.ua/?lang=ukr&cat=reports&id=423&page=1) przeprowadzonego przez te organizacje wraz z Ukraińskim centrum badań ekonomicznych i politycznych im. Ołeksandra Razumkowa za „Samopomoc” głosowało 13,4% wyborców.

Rzeczywisty rezultat okazał się nieco niższy – 10,98%, ale i tak zburzył wszelkie prognozy socjologów, którzy w najlepszym razie prognozowali „Samopomocy” pokonanie 5 % progu wyborczego. We wrześniu przedstawiciele sztabu wyborczego „Samopomocy” oskarżali socjologów z fundacji „Demokratyczne inicjatywy” o stronniczość, podkreślając, że według ich wewnętrznych danych, poparcie dla „Samopomocy oscyluje na znacznie wyzszym poziomie. Pomimo sceptycznych prognoz socjologów i politologów, jeden z kandydatów „Samopomocy” zwyciężył także w jednomandatowym okręgu wyborczym.

Wynik wyborczej kampanii dla „Samopomocy” stanem na 4 listopada 2014 roku jest następujący: 3-cie miejsce w wielomandatowemu okręgu wyborczym z 1728736 głosami i 4-ta pod względem wielkości frakcja w Radzie Najwyższej z 33 deputowanymi. Trzy galicyjskie obwody (lwowski, tarnopolski oraz iwanofrankiwski) dały „Samopomocy” 24,33% wszystkich oddanych na nią głosów (osobno obwód lwowski – aż 14, 83%). Reszta obwodów Zachodniej Ukrainy dała „Samopomocy” jedynie 10.51% głosów, najwięcej obwód wołyński i rówieński. Kijów – 14,73% głosów. Pięć obwodów Centralnej Ukrainy (chmielnicki, czerkaski, winnicki, kirowohradzki, połtawski) dały „Samopomocy” 15,35% wszystkich oddanych na nią głosów. Trzy obwody Wschodu (dniepropietrowski, zaporoski, i charkowski) zapewniły „Samopomocy” 13,57% uzyskanych głosów. Cztery obwody Północy (żytomierski, kijowski, czernichowski i sumski) zapewniły „Samopomocy” 13,66% głosów, chociaż najwięcej z nich pochodziło z obwodu kijowskiego. Natomiast oba obwody Donbasu oraz obwody Południa (odeski, chersoński i mikołajowski) dały partii odpowiednio 1,4% oraz 5,92% głosów. Jak widać „Samopomoc” otrzymała stosunkowo dobre wyniki wśród elektoratu wszystkich znaczących makroregionach z tego powodu nie można uznać jej za regionalną, zachodnioukraińską partię.

Zresztą głosów, które otrzymała „Samopomoc” w obwodach zachodniej Ukrainy i Kijowie byłoby wystarczająco, aby przekroczyć 5 % próg wyborczy, ale oczywiste jest to, że ambicje tej partii i jej lidera były i są znacznie większe. Lider „Samopomocy” Andrij Sadowy i/albo znani kandydaci do parlamentu według listy wyborczej, odwiedzili podczas trwania kampanii wyborczej większość obwodowych centrów nie ograniczając się do zachodnioukrainskich miast. Obserwatorzy stwierdzają, że „Samopomoc” przekazała znaczne środki na reklamę uliczną w miastach Centrum, Wschodu i Południa Ukrainy.

Według danych Międzynarodowego Exit Poll przeprowadzonego przez grupę socjologiczną „Rating” (http://www.ratinggroup.com.ua/products/politic/data/entry/14114/), 78% wyborców „Samopomocy” mieszka w miastach, co jest najwyższym wskaźnikiem dla wszystkich partii, które weszły do parlamentu. Jednocześnie elektorat „Samopomocy” okazał się najmłodszym: 67% jej wyborców są to aktywni ludzie w wieku 18-49 lat, 19% to ludzie w wieku 50-59 lat i jedynie 14% ma ponad 60 lat.

Podczas kampanii wyborczej „Samopomoc” starała się przyciągnąć różnych wyborców, różnymi obietnicami: decentralizacją władzy, reformami administracji państwowej, deregulacją, przeprowadzeniem lustracji, walką z korupcją, wzmocnieniem obronności. W tym celu do wielomandatowego okręgu wyborczego zostali włączeni, działacze społeczni, prawnicy i przedsiębiorcy, którzy mieliby się zajmować tymi kwestiami w parlamencie. W szczególny sposób kwestię lustracji, podczas kampanii wyborczej, promował działacz społeczny Jehor Sobolew, szef „Obywatelskiego komitetu lustracyjnego”. Kwestią wzmocnienia obronności zajmował się założyciel batalionu „Donbas” Semen Semenczenko. Innymi kwestiami jak reformy administracji państwowej, deregulacji, walki z korupcją zajmowała się pstrokata grupa sformowana z „Reanimacyjnego pakietu reform” pracowników i przedsiębiorców. O tym w jaki sposób należy przeprowadzić decentralizacje władzy mówił sam lider „Samopomocy” Andrij Sadowy. W równie emocjonalny sposób Sadowy starał się sprzedać wyborcom Kijowa i innych dużych miast rozpowszechniony tam mit o Lwowie jako wzorcowym mieście.

Jak i u każdej innej politycznej siły, która stara się o znaczną liczbę głosów wyborców tak i u „Samopomocy” pojawili się przeciwnicy. Okazuje się, że wzrost rankingów „Samopomocy” nie spodobało się kanałowi „Inter”, do którego zalicza się Serhija Lowoczkina i oligarchę Dmytra Firtasza. „Inter” wielokrotnie w swoich programach starał się obalić dwa mity: 1) mówiący o Lwowie jako wzorcowym mieście pod kierownictwa Andrija Sadowego oraz 2) o batalionie „Donbas” jako skutecznej sile bojowej i Semenie Semenczence jako kompetentnym i uczciwym dowódcy batalionu. Okazuje się jednak, że wyborcy „Samopomocy” nie są skłonni wierzyć kanałowi „Inter”. Warto dodać, że i „Samopomoc” i batalion „Donbas” byli przedstawiani przez kanał „Inter” jako projekty oligarchy Ihora Kołomyjskiego. Ponieważ na liście „Samopomocy” nie ma ludzi bezpośrednio związanych z Kołomyjskim czy też jego partnerami biznesowymi, to te zarzuty ze strony „Interu” są raczej bezpodstawne. Przy tym nie można wykluczyć, że Kołomojski oraz jego partnerzy sympatyzowali z „Samopomocą”, na co wskazuje częsta obecność przedstawicieli „Samopomocy” na antenie kanału „1+1”. Zastępca przewodniczącego Dniepropietrowskiej Obwodowej Administracji Państwowej (czyli zastępca Ihora Kołomojskiego), Swiatosław Olijnyk, lider partii „Ukraina przyszłości” przyznał nawet, że prowadził negocjacje z Sadowym dotyczących wspólnego uczestnictwa w wyborach, ale wyjaśnił, że nie udał się im dojść do porozumienia. Obecność na liście „Samopomocy” jakichkolwiek osób, które można byłoby powiązać z Kołomyjskim bezsprzecznie niosłaby z sobą ryzyko dla reputacji młodej, politycznej siły.

Na razie wszystko przedstawia się tak, że „Samopomoc” nie zgodzi się na delegowanie kogoś ze swoich deputowanych do pracy w strukturach władzy wykonawczej, nawet jeśli wstąpi do koalicji. Takie decyzje mają kilka przyczyn. Po pierwsze w przypadku zrzeknięcia się mandatu parlamentarnego przez któregoś z deputowanych, do Rady Najwyższej, według listy „Samopomocy”, będą mogli wejść ludzie Jurija Derewianki. Po drugie dla „Samopomocy” wygodniej jest nie brać na siebie zbyt wiele odpowiedzialności za działalność rządu, która nieuchronnie wywoła negatywna ocenę wyborców w realiach kryzysu w jakim obecnie znajduje się państwo. Rzecz w tym, że partia liczy na powtórzenie sukcesu w lokalnych wyborach, które odbędą się w przyszłym roku. Natomiast dla Andrija Sadowego ważne jest zachować pozytywny bilans zaufania do siebie, który może wykorzystać w przypadku wysunięcia własnej kandydatury na następnych wyborach prezydenckich.

Nie warto również wierzyć publikacjom (http://vesti-ukr.com/lvov/73934-galickaja-assambleja-reshila-prisoedinit-tri-oblasti-k-evrope), które wskazują na powiązania lidera „Samopomocy”, Andrija Sadowego z tak zwanymi „galicyjskimi autonomistami/separatystami”. Rzeczywiści pod koniec 1990 roku i na początku 2000 z Sadowym współpracował grupa lwowskich intelektualistów, w których środowisku powstała idea autonomii Galicji i byłych habsburskich terytoriów zachodniej Ukrainy (łącznie z Bukowiną). Jednak ta współpraca znacznie się ograniczyła od momentu obrania Sadowego na stanowisko mera Lwowa. Oprócz tego sami autonomiści obecnie sceptycznie oceniają szansę na poparcie Sadowego dla tego pomysłu (http://kurs.if.ua/blogs/samopomich_detsentralizatsii_8666.html).

Dmytro Borysow

Share Button

Czytaj również

Fot. obserwatormiedzynarodowy.pl

90. rocznica Hołodomoru – sprawiedliwość to najlepsze uczczenie ofiar

90. rocznica Hołodomoru (ludobójstwa Wielkiego Głodu) przypada na drugi rok pełnoskalowej inwazji wroga, tego samego …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.