Obecnie większość Ukraińców żyje w oczekiwaniu nieuchronnie nadchodzącego zła, związanego z popularnymi pogłoskami o ataku na masową skalę Rosjan na wschodzie. Szczególnie rodziny i znajomi 500 tys. emigrantów ze wschodu, którzy w wyniku osobistych przyczyn pozostają na terenach kontrolowanych przez terrorystów i mają dostęp do „wiarygodnych źródeł” tego rodzaju informacji, bardzo przyczyniają się do wzrostu psychozy w społeczeństwie. Na Ukrainie pojawia się ogromne pole dla gry dezinformacyjnej i dla proroków-kłamców, którzy już przepowiadali ataki 6-7, 11 i 16 listopada do jakich ostatecznie nie doszło. Mówić o granicach czasowych nie byłoby uczciwe, dlatego dziś skupimy się na najbardziej wiarygodnych, według autora, scenariuszów rozwoju wydarzeń na wschodzie. Skąd więc należy oczekiwać pierwszego uderzenia?
Jeśli rozważać rożne scenariusze oczekiwanego rosyjsko-terrorystycznego ataku na Ukrainę, większość ekspertów jest skłonnych sądzić, że Rosjanie muszą jak najszybciej „przebić” korytarz wiodący przez południe Ukrainy na Krym. Bez wątpienia Krym i jego patologiczne uzależnienie od dostaw środków do życia z kontynentalnej części kraju przez Obwód chersoński jest poważnym problemem dla Rosjan, szczególnie z uwagi na sezon sztormów w Cieśninie Kerczeńskiej. Zła pogoda uniemożliwia alternatywne dostawy za pomocą przeprawy promem, która nie może działać na pełnych obrotach. Produkty i towary spożywcze, póki co kosztują na półwyspie już trzy razy więcej niż wcześniej (a ceny poszczególnych towarów są w ogóle znacznie wyższe niż w całej Rosji). Dostawy wody w dużych miastach Krymu już prowadzone są według harmonogramu (Sewastopol, Eupatoria) z powodu wstrzymania przez Ukrainę dostaw dnieprzańskiej wody kanałem Północnokrymskim. Z racjonalnego punku widzenia oczywiste jest, że rosyjski Krym może nie przeżyć zimy bez korytarza, odpowiednio więc, wszystkie militarne środki mają być skierowane na południowe pasmo frontu, wzdłuż Morza Azowskiego przez Mariupol, Berdiańsk, Melitopol oraz Geniczesk.
Głównym wskaźnikiem nastrojów panujących na Kremlu zawsze była telewizja. Jasne, że już dziś powinniśmy stać się świadkami wielu dyskusji w talk-show i tematów na rosyjskich kanałach o kolejnych „faszystach-prawosekach, którzy pożerają rosyjskojęzyczne niemowlęta” gdzieś w Obwodzie chersońskim. Tego jednak nie ma jedyny kanał, który podnosi larum w Internecie to ANNA News – abchaski, propagandowy kanał dla wybranego audytorium Już o tym słyszeliście albo czytaliście – charkowskich komunistów, którzy błagają bratni naród o pomoc w przywróceniu Lenina (Rosja 1) a także nieadekwatne historie o chłopcu-rowerzyście, który przejechał z bombą pod swetrem 150 kilometrów z Krasnego Łymana do donieckiego lotniska, aby przebiegli gwardziści wysadzili gniazdo terrorystów (НТВ – rosyjska stacja telewizyjna, przyp.tłum.) oraz zgwałconą przez nich, na punkcie kontrolnym w Kramatorsku, emerytkę z atakiem padaczki (Rosja 1). Nie interesują nas wymyślone historie, interesuje natomiast geografia opowieści – Charków, Krasnyj Łyman, Kramatorsk. Czyżby rosyjską publiczność przyzwyczajano do nowego postrzegania tych terytoriów?
Co to oznacza dla nas? Choć przybliżone rozumienie pierwotnej intencji rosyjskich terrorystów – priorytetu stworzenia kotła w rejonie Debalcewe. Właśnie to miasteczko otwiera prostą drogę do ataku na Artiomowsk oraz Kramatorsko-Słowiańską aglomerację. Lotnisko Donieck, a właściwie to co po nim zostanie? Jest on ciekawe wyłącznie z psychologiczno-stratgicznego punku widzenia – zdobycie czynnego pasa startowego po to aby w DRL nagle pojawiło się lotnictwo (w Millerowie już czekają gotowe rosyjskie myśliwce). Wysadzić pas startowy w Doniecku, jak to zrobiono w Ługańsku, jest praktycznie niemożliwe ze względu na zbyt grubą warstwę betonu i asfaltu położoną podczas przygotowań lotniska do EURO 2012. Co się tyczy północnego kierunku – trasa Bachmutka otwiera prostą drogę do Lisiczańska, Siewierodoniecka, a Szczastia i Stanycia Łuhanśka – do ługańskiego, słabo zaludnionego stepu, który rozciąga się na setki kilometrów aż do Obwodu charkowskiego. Wreszcie Charków, któremu póki co przygotowano funkcję głównej psychologicznej broni. Niewątpliwie można oczekiwać „rosyjskiej zimy” w tym mieście Kernesa-Dobkina, biorąc pod uwagę renomę tej pary polityków. Charków – ogromny tranzytowy węzeł. Stąd do sąsiadującego, rosyjskiego Biełgoroda kursują EZT (Elektryczny Zespół Trakcyjny, elektryczna – przyp.tłum.). Charków – miasto niemal zupełnie rosyjskojęzyczne i zamieszkałe w 35 % przez etnicznych Rosjan. Charków – miasto, które mentalnie niewiele różni się od Ługańska czy Doniecka, gdzie Rosjanie z powodzeniem zrealizowali swoje projekty ŁRL oraz DRL. Więc w razie potrzeby można charkowianom z powodzeniem prać mózgi CHRL. Jednak Charków – miasto tradycyjnego, niespotykanego wpływu organów ścigania, miasto Awakowa (który nawiasem mówiąc nie ma zbyt dobrej reputacji w mieście). Charków – to droga do Połtawy, do Dniepru i bezpośredniego zagrożenia dla Kijowa od południa (północny kierunek, uważa się za solidnie broniony przez jednostki wojskowe rozmieszczony w Czernihowie). Charków – to klucz do dalszej destabilizacji Ukrainy aż do utraty suwerenności dlatego na ten kierunek w najbliższej przyszłości postawią Rosjanie.
Co w przypadku takiego scenariusza? Pierwszy poważny cios będzie skierowany na Debalcewe z równoległymi próbami destabilizacji i odwrócenia uwagi na skrzydłach – z południa i północy. Potem nastąpi desperacka próba zorganizowania szybkiego marszu na północ Obwodu ługańskiego na tyły ukraińskich sił przy wsparciu oddziałów granicznych. Gdzieś na tym etapie u terrorystów pojawi się lotnictwo. Równolegle powstanie ruch w obronie CHRL w Charkowie oraz dla odwrócenia uwagi jeszcze gdzieś na Ukrainie, na przykład w Odessie. Nie wykluczone liczne ataki terrorystyczne w tym w stolicy Ukrainy. Chronologicznie wszystkie wymienione wydarzenia zmieszczą się maksymalnie w trzech tygodniach. A potem rozpocznie się południowy kierunek ataku przez niby to najbardziej umocnione przez Ukraińców ale otwarte, stepowe Przyazowskie regiony. Wiec cóż, szykujmy się do boju?
Walerij Krawczenko
Portal polsko-ukraiński Portal Polsko-Ukraiński jest portalem internetowym o charakterze analityczno-informacyjnym

