wtorek, 14 lipiec, 2026
pluken
Home / Komentarze i opinie / Odessa w przededniu wyborów

Odessa w przededniu wyborów

Share Button

odessaCzym żyje Odessa w przededniu wyborów do Rady Najwyższej Ukrainy, co zmieniło się w Odessie od momentu majdanu, wydarzeń majowych i metody polityków w przedwyborczej kampanii. Wszystko to a nawet nieco więcej przeanalizujemy w tym artykule.

Od chwili aneksji Republiki Autonomicznej Krymu, Odessa staje się coraz bardziej gospodarczym i politycznym centrum południowej Ukrainy. Odessa pojawiła się w centrum uwagi jako miasto, które bierze aktywny udział w politycznym, społecznym i kulturalnym życiu naszego kraju, jako miasto, które bez względu na okoliczności, aktywnie szerzy patriotyzm i demokratyczne wartości na Ukrainie. Właśnie dlatego dziś należy zrobić wszystko, aby ten region Ukrainy stał się wiodący w rozwoju kraju i wartości demokratycznych na Południu Ukrainy.

Proces wyborczy w Odessie na pierwszy rzut oka przebiega ospale i na dzień dzisiejszy głownie na bilbordach. Jednak można powiedzieć, że Obwód odeski stanie się najgorętszym punktem na wyborczej mapie Ukrainy. Według dyrektora Instytutu Studiów Strategicznych „Nowa Ukraina” Andrija Jermołajewa, opracowywany jest plan rozwoju kilku regionów kraju, które powinny objąć funkcję liderów gospodarczych i społecznych innowacji. Na tej liście znajduje się również Odessa.

Jermołajew zaznaczył, iż po aneksji Półwyspu Krymskiego, przed Odessą otwiera się ogromny potencjał rozwoju: „ Jest to nowa misja i nowa nadzieja. Po aneksji Krymu pojawiło się nowe Południe. Biorąc pod uwagę straty społeczne i gospodarcze, jakie ponosi kraj, cała uwaga skoncentrowana jest na południowych miastach” – zaznaczył Jermołajew (dumskaya.ua).

Nawiasem mówią, Jermołajew stanął na czele Instytutu Studiów Strategicznych „Nowa Ukraina” w lutym 2014. Inicjatorem i sponsorem Instytutu jest były szef Administracji Prezydenta Ukrainy, Serhij Lowoczkin. Wnioski co do sponsorowania oraz stworzenia przez Lowoczkina tego typu instytucji, każdy z czytelników powinien wyciągnąć sam. Co się tyczy samego Jermołajewa, dotychczas pisatował stanowisko dyrektora NCSS (Narodowego Centrum Studiów Strategicznych) i współpracował z różnymi urzędnikami i administracjami prezydentów Ukrainy. Jaki jest plan rozwoju tej instytucji dla ukraińskich miast w tym dla Odessy, przekonamy się w przyszłości, a na razie Andrij Wasyłowycz w jednym ma rację – pojawiło się nowe Południe, nowa misja i nowa nadzieja.

Pomimo wszystkich ofiar wśród odessyjczyków , pomimo pragnienia żyć na nowo, wybrać władzę rekrutującą się z profesjonalistów oraz nowych nieskorumpowanych urzędników w Odessie wszytko pozostało tak jak było. Przez odeskie okręgi wyborcze, tak jak i poprzednio, starają przebić się urzędnicy z „przedmajdamowej” przeszłości naszego kraju. Metody przekupywania wyborców pozostały niezmienne. Wyborcom rozdają torebki z symboliką kandydatów wypełnione zestawem produktów: makaron, masło, cukier, i, oczywiście, kiełbasa.

W Odessie liderem wyborczego wyścigu jest największy region – Przymorski. Tutaj stan na połowę września wynosił już 17 zarejestrowanych kandydatów. Wśród kandydatów m.in. znajdują się poseł Serhij Kiwałow, który okręg № 135 uważa za bazowy, i który prowadzi niewypowiedzianą wojnę z gubernatorem Odessy Ihorem Palicom. Pojawiła się propozycja kandydatury z tego okręgu aktywisty odeskiego Euromajdanu Marka Hordijenki. Wołodymyr Rondin, który jest posiadaczem firmy budowlanej na wybrzeżu. Skandalizujązy, deputowany, a także niedawny sojusznik z frakcji Igora Markowa, Heorhij Selianyn.

Były szef Odeskiej Obwodowej Administracji Państwowej, Eduard Matwijczuk zarejestrował się jako kandydat na deputowanego w 133 okręgu (Kijowski rejon Odessy). Podstawą jego przedwyborczego programu, jak przewidywali eksperci, był dawno krytykowany „Budżet państwa”. I nie należy zapominać, że za głównego kandydata z tego okręgu uważany był polityk wagi ciężkiej Eduard Hurwic, który na liście UDARu dostał wyraźnie niewyjściowe miejsce.

Głośnym wydarzeniem w przedwyborczym wyścigu była kandydatura, skandalizującego Wachtanha Ubirija, sojusznika byłego mera Odessy Eduarda Hurwica, pochodzącego z Abchazji. Dał się on zapamiętać odessyjczykom strzelaniną oraz nieadekwatnym zachowaniem na długo przed tragicznymi majowymi wydarzeniami w Odessie. Czy naprawdę ktoś uważa, że takim ludziom wszystko może ujść płazem i mogą kandydować jak zawsze? Politolodzy uważają, że kandydatura Ubija jest czysto techniczna, powinna posłużyć odebraniu głosów komuś z „demokratycznych” kandydatów.

I wszyscy ci to dobrze znani Odessie osobistości starej, skorumpowanej władzy, którzy nie chcą zejść z politycznej sceny.

W swojej kampanii wyborczej nie gardząc szachrajstwem tworzą kandydatów klonów. A więc w Odessie odnotowano pierwsze próby stworzenia kandydatów bliźniaków, których imię i nazwisko zbiega się całkowicie z imionami i nazwiskami znanych polityków. Niedawno dwoje odessyjczyków zmieniło imię i nazwisko na Wołodymyr Rondin. W sztabie aktywnego kandydata na deputowanego do Rady Najwyższej z Przymorskiego regionu (135 okręg) Wołodymyra Rondina, dostrzeżono w takim „przemianowaniu” oznaki oszustwa, choć zainteresowane osoby na razie nie zarejestrowały się w CKW.

Dalej będzie ciekawiej.

O swoim zamiarze kandydowania ogłosił, przebywając w Moskwie, Ihor Markow. Przypomnijmy, że Markow był drugą osobą w kierownictwie DRL (Donieckiej Republiki Ludowej) choć tylko formalnie. Na razie jednak istnieją prawne przeciwwskazania w postaci obowiązku fizycznej obecności podczas rejestracji w CKW. Sam zainteresowany, były deputowany Ihor Markow, na początku września wzywał do bojkotu wyborów parlamentarnych, uzasadniając iż w wyborach nie będą mieli możliwości wzięcia udziału miliony mieszkańców ze wschodnich regionów Ukrainy.

Ukraińska władza też nie siedzi bezczynnie: Centralna Komisja Wyborcza odmówiła Olehowi Markowowi (bratu Ihora Markowa) zarejestrowania się jako kandydata w 133 okręgu wyborczym (Kijowski rejon Odessy). Jak poinformowała agencja prasowa CKW odmowa rejestracji związana jest z brakiem niezbędnych dokumentów. Decyzję tę podjęto 22 września podczas posiedzenia Komisji.

Ostatnio na stronie internetowej Oleha Markowa „Otkat”, która jest głosem medialnym odeskich separatystów zamieścił informację (http://otkat.od.ua/komitet-osvobozhdeniya-odessy-trebuet-pridat-gorodu-osobyj-status-kak-territoriyam-doneckoj-i-luganskoj-oblasti/) o tym jak natchnieni podpisanym rozejmem odescy separatyści uciekinierzy na Krymie , którzy ogłosili się „Komitetem wyzwolenia Odessy” wymagają szczególnego statusu również dla Odessy. Warto zauważyć, że do składu tak zwanego „komitetu” wchodzą deputowani Odeskiej Miejskiej Rady z partii „Rodzina” Oleksandr Wasylew i deputowany Odeskiej Rady Obwodowej Oleksij Albu, do tej pomimo zdrady Batkiwszyny, nie zostali pozbawieni statusu deputowanych!

Niektórzy kandydaci nie cofając się przed uprawianiem piaru wykorzystują majową tragedię odessyjczyków a tym samym destabilizują sytuację w mieście.

Tak więc w poniedziałek, 22 września, jeden z liderów „Opozycyjnego bloku” Wadym Rabynowycz przyjechał do Odessy żeby spotkać się z wyborcami. Zwłaszcza miał wziąć udział w mityngu na Kulikowym polu, gdzie zaplanowana była ceremonia złożenia kwiatów, aby uczcić pamięć ludzi, którzy zginęli tu 2 maja 2014, jednak Obwodowy Sąd Administracyjny nie wydał zgody na zorganizowanie mityngu.

Nie ma nic złego w tym, aby oddać hołd tym, którzy zginęli, ale urządzać z tragedii kampanię piarową na własny użytek – Dno! Liderzy „Opozycyjnego bloku” Wadym Rabynowycz i Mykola Skoryk próbują grać na tragicznych wydarzeniach w Odessie. Według nich: „Ukraińska władza zabrania, na terytorium kraju, przestrzegania norm Konstytucji Ukrainy, w której ustanowiono prawo do przeprowadzania uczciwych wyborów oraz prawo do spotkań i dyskusji z wyborcami” . Chcecie spotykać się z wyborcami? – spotykajcie się, ale nie grajcie na uczuciach odessyjczyków w taki sposób!

Idźmy dalej po Opozycyjnym bloku. Były przewodniczący Odeskiej Obwodowej Administracji Państwowej Mykola Skoryk zajął 10 miejsce na liście kandydatów do parlamentu Ukrainy z Opozycyjnego bloku, do którego weszli niegdysiejsi przedstawiciele Partii Regionów.

Przypomnijmy, że oprócz M. Skoryka do pierwszej dziesiątki Opozycyjnego bloku, trafili były mer obwodu Dniepropietrowskiego Oleksandr wWilkul , deputowany Nestor Szufrycz (Deputowany ma zamiar powalczyć o poselski stołek w jednomandatowym okręgu wyborczym № 148 z siedzibą w Izmaile, obwodu Odeskiego), lider partii „Ukrajina wpered” (Naprzód Ukraino) Natalia Korolewska, były mer Charkowa Mychajło Dobkin i inni.

Opozycyjny blok stosuje bardzo chytrą taktykę. Prorosyjska opozycja idąc na wybory nie stara się być bezpośrednim jak to robili kiedyś, ale wykorzystując prawodawstwo Ukrainy agitują na swoją korzyść oraz wykorzystując prawo wyboru obywateli i ochrony różnych społecznych poglądów w demokratycznym państwie. Właśni ochrona tych warstw społecznych, które nie popierają obecnej władzy i promuje Opozycyjny blok poinformował o tym na M. S. Skoryk w wywiadzie dla odeskiego kanału Hlas. Rzeczywiści powinnyśmy widzieć oszustwo kiedy na czarne mówią białe, albo kiedy pod przykrywką demokracji i równości propaguje się ochronę prorosyjskich grup. Coś to przypomina? Co najmniej propagandę dla kanałów FR i można to porównać z zachowaniem przedstawiciela FR Czurkina na posiedzeniach ONZ kiedy monotonnie i kłamliwie robią swoje nie zwracając uwagi na cały świat, bez strachu przeinaczać pojęcia i kłamać prosto w twarz wyborcom.

Tak więc, drodzy czytelnicy odbywa się przedwyborczy wyścig w Odessie.

Ciąg dalszy nastąpi…

Archion Kandarupis
Politolog, specjalista w dziedzinie stosunków międzynarodowych

Share Button

Czytaj również

Fot. obserwatormiedzynarodowy.pl

90. rocznica Hołodomoru – sprawiedliwość to najlepsze uczczenie ofiar

90. rocznica Hołodomoru (ludobójstwa Wielkiego Głodu) przypada na drugi rok pełnoskalowej inwazji wroga, tego samego …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.