piątek, 19 czerwiec, 2026
pluken
Home / Komentarze i opinie / UE potrzebuje nowej polityki wobec swoich sąsiadów

UE potrzebuje nowej polityki wobec swoich sąsiadów

Share Button

rosjaRosyjska agresja na Ukrainę stawia przed Unią Europejską nowe wyzwania. Konflikt zbrojny w bezpośrednim sąsiedztwie UE stwarza zagrożenie dla państw członkowskich, zwłaszcza tych, które położone są wzdłuż zewnętrznej granicy Unii. Niespójna reakcja Brukseli na wydarzenia we wschodniej Ukrainie wpływa z kolei na wiarygodność Brukseli na arenie międzynarodowej. Strategia bezpieczeństwa UE pozostaje jedynie martwym zapisem. Jednocześnie sama UE nie była w stanie rozwiązać żadnego konfliktu zbrojnego od czasu upadku ZSRR bez pomocy Stanów Zjednoczonych. Presja największych stolic europejskich na Rosję nie przyniosła jak dotąd efektu, ukazała jednak reakcyjny charakter polityki europejskiej. Stanowisko UE determinowane jest nie tyle interesami samej Unii, ile logiką działań podejmowanych przez Kreml. W wyniku tego podejścia Bruksela skupia swoją uwagę na doraźnych działaniach i inicjatywach, na boczny tor odsuwając proces kształtowania swojego sąsiedztwa w długim okresie. Nie ulega jednak wątpliwości, że Unia potrzebuje dzisiaj nowego podejścia wobec swoich sąsiadów na wschodzie i południu. Sytuacja w bezpośrednim otoczeniu UE mogłaby wyglądać inaczej, gdyby tylko wyciągano odpowiednie wnioski.

1. Rozwiązywanie problemów współczesnego świata nie jest już dłużej możliwe bez współpracy ze swoimi sąsiadami. Coraz większej zagrożeń ma bowiem wymiar transgraniczny: począwszy od klęsk żywiołowych, na handlu narkotykami skończywszy. Wymaga to od Unii Europejskiej współpracy również z tymi, którzy do europejskich wartości nie przykładają, delikatnie mówiąc, należytej uwagi. Nie znajduje uzasadnienia sytuacja, w której Unia ogranicza współpracę z Białorusią ze względu na łamanie praw człowieka, a w tym samym czasie rozwija współpracę z Syrią i Azerbejdżanem. Główną przeszkodą w realizacji koncepcji stabilnego i bezpiecznego sąsiedztwa pozostaje jednak charakterystyczny dla Brukseli brak partnerskiego podejścia. Decyzje dotyczące założeń polityki sąsiedztwa powinny zapadać podczas konsultacji z krajami partnerskimi, nie w zaciszu belgijskich gabinetów. Jednostronna formuła realizacji Europejskiej Polityki Sąsiedztwa przyczynia się do tego, że zdecydowana większość zaplanowanych reform ma charakter deklaratywny. Znaczący jest tutaj głównie przypadek Ukrainy, która wiedzie prym wśród państw Partnerstwa Wschodniego jeśli wziąć pod uwagę legislacyjne aspekty przeprowadzanych reform, nie jest jednak zainteresowana ich realnym wdrożeniem w życie. Dymisja wiceministra spraw zagranicznych Ukrainy, Oleksandra Czałyja, który zrezygnował ze swojej funkcji ponieważ przedstawione przez Komisję Europejską ramy współpracy nie odpowiadały ambicjom Kijowa, jak również wystąpienie ówczesnego prezydenta Wiktora Juszczenki, który przyznał, iż Ukraina nie czuje się adresatem unijnej polityki sąsiedztwa w takiej formie, pozostają symboliczne. Zresztą nie tylko przedstawiciele Ukrainy sugerowali podczas spotkań z unijnymi urzędnikami, że współpraca ich państw z UE przebiegała by tak samo i bez tej polityki. Konieczność przyjęcia ok. 60% unijnego dorobku prawnego w sytuacji, kiedy nie istnieją szanse na przystąpienie do Unii, wydaje się być ponadto wielce kontrowersyjna. Założenie, że kraje sąsiadujące z UE wykazywać będą determinację w realizacji programu opartego na narzuconych z zewnątrz warunkach, jest główną przyczyną fiaska EPS. Celem Unii Europejskiej nie powinno być uszczęśliwianie na siłę.

2. Kolejne procesy pogłębiania i wzmocnienia Europejskiej Polityki Sąsiedztwa stanowią powielenie przedstawionego powyżej błędnego założenia, dlatego też nie mogą w sposób skuteczny wpłynąć na skuteczność unijnej polityki wobec jej wschodnich i południowych sąsiadów. Poszczególne kraje objęte EPS nie tylko różnią się od siebie ambicjami w zakresie szeroko rozumianej integracji europejskiej i ewentualnego przystąpienia do Unii Europejskiej w przyszłości, ale również zdolnością instytucjonalną do zarządzania unijną pomocą finansową oraz potrzebami wynikającymi z obecnej fazy rozwoju społeczno-ekonomicznego. Polityka Unii wobec jej sąsiadów musi w sposób rzeczywisty opierać się na różnicach pomiędzy krajami partnerskimi. Zasada „more for more” jest niewystarczająca, ponadto prowadzi do pewnego paradoksu: nagradzamy tylko te kraje, które wyrażają zgodę na modernizację według unijnych wytycznych, w wyniku czego niektórzy sąsiedzi UE zamiast prawdziwą modernizacją zainteresowani są tylko implementowaniem do krajowego porządku prawnego szeregu rozporządzeń i dyrektyw. Mówiąc kolokwialnie, UE przekazuje dodatkowe środki na wdrażanie prawa regulującego moc żarówek zamiast na rozwój gospodarczy swoich sąsiadów. Połowiczne reformy EPS są i będą wciąż niewystarczające. Należy odejść od założenia, iż wszystkie Plany Działania w ramach polityki sąsiedztwa składać muszą się ze wspólnego rdzenia. Treść każdego z Planów Działania powinna być uzgadniania wspólnie z poszczególnymi partnerami, co ponownie każe nam podkreślić, iż brak partnerskiego podejścia stanowi główny problem koncepcji „kręgu przyjaciół”. W tym miejscu należy również poruszyć temat podwójnych standardów, które UE stosuje w ramach relacji ze swoimi sąsiadami, a co w sposób istotny wpływa tym samym na jej wiarygodność. Krajem szczególnie uprzywilejowanym w sąsiedztwie UE pozostaje od dłuższego czasu Azerbejdżan ze względu na swoją pozycję na rynku dostawcy surowców energetycznych. W poszukiwaniu lidera Partnerstwa Wschodniego, którego UE chciała przedstawić jako widoczny rezultat sukcesu tej inicjatywy, przez pewien okres rolę takiego uprzywilejowanego partnera spełniała Ukraina, która po dojściu do władzy Wiktora Janukowycza ustąpiła miejsca Mołdawii.

3. Mimo, iż w zasadzie każda z reform polityki sąsiedztwa UE miała na celu wzmocnienie jej „ludzkiego wymiaru”, wsparcie dla społeczeństwa obywatelskiego nie stało się priorytetem UE. Unia finansuje za to szereg spotkań w formie forum i okrągłych stołów, które z czasem przeradzają się w najzwyklejsze kluby dyskusyjne. Ignorowanie społeczeństwa obywatelskiego w krajach partnerskich było jedną z przyczyn największych wstrząsów w bezpośrednim sąsiedztwie UE: arabskiej wiosny oraz Euromajdanu. O konsekwencjach zbliżającej się za naszą wschodnią granicą rewolucji informowałem już w kwietniu ubiegłego roku podczas jednej z międzynarodowych konferencji naukowych (Uniwersytet Warszawski: Organizacje międzynarodowe w czasach kryzysu – kryzys organizacji międzynarodowych). UE opiera swoją politykę wobec sąsiadów na kupczeniu stabilnością regionu, co szczególnie widoczne było w stosunkach z krajami Maghrebu przed wybuchem Arabskiej Wiosny. Relacje z tymi krajami oparte były na kontaktach z rządzącymi dyktatorami i kastą urzędników, podczas gdy stosunki międzyludzkie stanowiły blade tło dla tych poczynań. Podejście to widoczne jest również obecnie, gdy Unia Europejska wstrzymuje się przed nałożeniem na Rosję dotkliwych sankcji ekonomicznych w obawie przed załamaniem gospodarczym tego kraju (nie jest to oczywiście jedyna przyczyna). W ramach EPS należy przede wszystkim uprościć procedurę przyznawania środków finansowych oraz zmniejszyć wymagania stawiane przed organizacjami społeczeństwa obywatelskiego (tak wygląda wniosek w ramach wsparcia społeczeństwa obywatelskiego na Ukrainie, nie jest on nawet dostępny w języku ukraińskim ani rosyjskim). Jeszcze do niedawna przejście do drugiej fazy liberalizacji wizowej dla krajów Partnerstwa Wschodniego uzależnione było od przyjęcia całego szeregu aktów prawnych w ogóle nie związanych z tą tematyką (w przypadku Ukrainy wymóg ten uległ na całe szczęście zmianie), co podkreślało prymat interesów unijnych nad leżącymi u podstaw UE wartościami, takimi jak chociażby prawa człowieka i mobilność.

4. Polityka sąsiedztwa UE w głównej mierze bazuje na dwustronnych porozumieniach pomiędzy państwami sąsiedzkimi i Unią Europejską. Wymiar wielostronny oraz współpraca transgraniczna to jedynie ok. 20% wszystkich środków finansowych dla krajów partnerskich w ramach Europejskiej Polityki Sąsiedztwa. Pozwala to z całą pewnością przypuszczać, iż głównym celem UE w jej relacjach z sąsiadami jest rozszerzenie strefy obowiązywania unijnego dorobku prawnego bez fizycznej zmiany granic Unii Europejskiej, co ma przyczynić się do umocnienia stabilności i bezpieczeństwa na rubieżach UE, a co niestety nie zdało egzaminu zarówno na wschodzie jak i południu. Wiele z zagrożeń i problemów, z jakimi borykają się unijni sąsiedzi, da się rozwiązać jedynie w drodze regionalnej współpracy wielostronnej, nawet bez bezpośredniego uczestnictwa w niej państw członkowskich. O wiele łatwiej zaangażować bowiem Białoruś do współpracy z Ukrainą aniżeli z Polską. Znaczącego wsparcia wymaga w końcu pozarządowy wymiar polityki sąsiedztwa, nie odgrywający dzisiaj równorzędnego partnera dla wymiaru rządowego. Takie instytucje jak Forum Biznesu Partnerstwa Wschodniego czy też Konferencja Władz Lokalnych i Regionalnych powinny współuczestniczyć w kształtowaniu unijnej strategii wobec wschodniego i południowego sąsiedztwa. Ich brak przekłada się na wiele absurdalnych sytuacji. Podczas jednej z międzynarodowych konferencji naukowych, poświęconych współpracy polsko-ukraińskiej, okazało się, iż polskie samorządy nie mogą prowadzić szerokiej współpracy z ukraińskimi partnerami ze względu odmienną konstrukcję władz samorządowych i regionalnych na Ukrainie, nie zostało to bowiem uwzględnione w dokumentach strategicznych UE poświęconych współpracy transgranicznej.

Podsumowując, wydarzenia ostatnich kilku lat na obszarze wschodniego i południowego sąsiedztwa Unii Europejskiej pokazują, iż Unia potrzebuje obecnie nowego podejścia w swoich relacjach z sąsiadami. Podejścia opartego na partnerskich relacjach, dającego podstawy do długoterminowej współpracy. Niestety, wydarzenia na Ukrainie sprzyjają podejmowaniu jedynie doraźnych decyzji i odsuwają w bliżej nieokreśloną przyszłość debatę nad polityką sąsiedztwa. A szkoda. Dziesiąta rocznica zainaugurowania EPS powinna stanowić idealny moment wyjścia do gruntownej rewizji założeń leżących u podstaw tej polityki. Unia nie świętuje tej rocznicy. Tak naprawdę nie ma nawet czego świętować.

Daniel Szeligowski

Źródło: http://szeligowski.wordpress.com/2014/07/29/ue-potrzebuje-nowej-polityki-wobec-swoich-sasiadow/

Share Button

Czytaj również

Fot. obserwatormiedzynarodowy.pl

90. rocznica Hołodomoru – sprawiedliwość to najlepsze uczczenie ofiar

90. rocznica Hołodomoru (ludobójstwa Wielkiego Głodu) przypada na drugi rok pełnoskalowej inwazji wroga, tego samego …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.