środa, 10 sierpień, 2022
pluken
Home / polukr (page 10)

polukr

Rosyjski atak na Ukrainę – dzień dwudziesty trzeci, stan na godzinę 22.00

Share Button

Według ocen zachodnich agencji wywiadowczych, siły rosyjskie nie są już w stanie prowadzić aktywnych działań zbrojnych i okopują się na zajętych pozycjach.

Potwierdzeniem tego mają być m.in. zdjęcia satelitarne, wskazujące na budowę umocnień polowych w pobliżu Kijowa. Według ocen Pentagonu, możliwości prowadzenia aktywnych działań ofensywnych ulegną wyczerpaniu za ok. 10 dni. Podobne oceny przedstawiają służby brytyjskie.

W godzinach porannych zostało ostrzelano lotnisko we Lwowie, gdzie zanotowano zniszczenia w zabudowaniach zakładów zajmujących się remontem samolotów. Dwie z ośmiu wystrzelonych rakiet zostały zestrzelone przez ukraińską obronę przeciwlotniczą. Jeden pocisk został zestrzelony także nad Kijowem, a na zachód od ukraińskiej stolicy – samolot Su-34. Trzy pociski strącono także nad Winnicą, a jeden w pobliżu Odessy.

Ostrzeliwane były także Kramatorsk, Woznesensk, Mariupol, Izjum, Charków, Czernichów i Sumy. Z obleganego przez Rosjan Mariupola wyjechało dotąd ok. 35 tys. osób.

Jak wynika z ocen ukraińskiego wywiadu, rosyjska armia zużyła praktycznie cały zapas pocisków manewrujących Kalibr, jak również pocisków artylerii rakietowej 300mm Smercz.

W rozmowie z prezydentem Turcji Recepem Erdoganem, rosyjski prezydent i zbrodniarz wojenny Wladimir Putin miał stwierdzić, że w ramach toczących się negocjacji Rosja żąda od Ukrainy statusu neutralnego, odejścia od dążeń do NATO, gwarancji dotyczących prawa do posługiwania się językiem rosyjskim, a także denazyfikacji (nadal nie wiadomo co dokładnie oznacza ten termin). Z kolei w ramach rozmów pomiędzy prezydentami USA i Chin padły zapewnienia o wspólnej woli na rzecz dyplomatycznego rozwiązania konfliktu zbrojnego pomiędzy Rosją a Ukrainą. Strona chińska stoi na stanowisku, że dalsze trwanie wojny nie jest w niczyim interesie; z kolei prezydent Joe Biden kolejny raz ostrzegł Chiny, że udzielenie wsparcia materialnego Rosji przez Pekin zostanie odebrane negatywnie przez USA i kraje zachodnie.

Z kolei według szefa Biura Prezydenta Ukrainy, Andrija Jermaka, trwający konflikt zrujnował nie tylko europejską, ale i światową strukturę bezpieczeństwa, wobec czego żaden kraj nie może być pewny swojej przyszłości. „Jest zrozumiałe, że trzeba zbudować nowy system bezpieczeństwa (…) i na pewno nie może to być „memorandum budapesztańskie” – powiedział Andrij Jermak dodając, ze w ramach rozmów z Rosją Ukraina nie zgodzi się na żadne rozwiązania, jakie mogłyby uderzać w jej suwerenności i integralność terytorialną.

Na podstawie: mil.in.ua, defence-ua.com

Dariusz Materniak

 

Share Button

Mikołajw Susujew: Ukraina zwycięska

Share Button
Poniższy komentarz ukazał się na grupie Facebook „Obrona PRO„.
Witam. Ten tekst piszę i nie mogę dopisać już od 10 dni. Życie wywróciło się do góry nogami. Praca zastopowana, biznes zawieszony, wszystkie siły i zasoby rzucono na pomoc uciekającym do Polski od wojny ludzi. Ale o tym napisze więcej na koniec tego postu. Po 10 dniach mam chwilę wyluzować, odpocząć i wreszcie uporządkować swoje myśli. Zapraszam do zapoznania się i dyskusji.
Nazwa tego tekstu jest celowo prowokująca. Wielu czytających może zdziwić i wielu pójdzie w komentarzach pisać że jest niedorzeczna. I o to właśnie chodzi. Żeby zbudzić reakcję i dyskusję. Ale oczywiście to nie jest cel sam w sobie. Chcę przedstawić tutaj kilka prostych tez główna z których brzmi następująco : UKRAINA już w tej chwili WYGRAŁA tą wojnę , a Rosja ją PRZEGRAŁA. Ale nie mam na myśli zwycięstwa czy porażki na polu bitwy. W Polsce niestety wciąż obserwuję wielkie przywiązanie do mapek, strzałek, liczenia ilości dostarczonej broni, szukania kolejnych „punktów zwrotnych” wojny. Do tego dochodzi jeszcze jakiś dziwny kompleks względem Rosji. Łączenie przekonania że Rosjanie są jednak wielcy i u nich zawsze jest plan, a jeżeli nie ma to się za chwilę pojawi … z przekonaniem o nieskończonych rezerwach tego kraju pod każdym względem które może użyć w każdej chwili ale z jakiegoś powodu nie używa. Za tym wszystkim zupełnie na marginesie lądują rzeczy które są kluczowe dla tego konfliktu. Zmiany które następują wewnątrz Ukrainy, zmiany które ten konflikt powoduje w świecie i również w samej Rosji. Koncepcje ideologiczne które upadają bezpowrotnie i nowe które pojawiają się na horyzoncie. I również wielkie poruszenie mas ludzkich i społeczeństw. Za dużo widzę koncentracji na geopolityce i wojskowości, które oczywiście nie neguję, ale przy tym za mało jest analiz zmian które następują w umysłach. Bo to jest ten rzadki moment historii kiedy te zmiany wpływają na geopolitykę i wojskowość. Moment w którym nie wystarczy tylko matematycznie rozłożyć sobie wytyczne i policzyć wynik. I o tym będzie ten tekst.
Zaczynamy od początku.
SKĄD TEN DUCH DO WALKI
Wielu na tej grupie pamięta mój pierwszy tekst opisujący politykę wewnętrzną na Ukrainie przed wojną. Jak i również inny tekst gdzie przedstawiałem stan umysłów Ukraińców w latach przedwojennych ( linki do tych tekstów podane na dole pod tym artykułem ). Zawsze też powtarzam że wolę być realisto-pesymistą i być pozytywnie zaskoczonym niż rozczarowanym. Przed wojną liczyłem wychodząc ze swoich analiz że w najlepszym wypadku te ok 35% jawnie patriotycznie nastawionych Ukraińców zmobilizują się wraz z częścią elit politycznych, wesprą wojsko i być może to wystarczy żeby obronić państwowość ukraińską w jakichś granicach. No więc mogę przyznać otwarcie że się myliłem i jestem szczęśliwie zaskoczony jak i większość ekspertów ukraińskich, nie mówiąc już o zagranicznych. Bo jak się okazało ci z zachodu bardzo mało znali i uświadamiali sobie stan Ukrainy. Najlepiej opisać obecną Ukrainę można chyba jako – Majdan Ogólnonarodowy. Bo coś podobnego odczuwałem tylko wtedy … w 2004m ( w tych wydarzeniach brałem sam aktywny udział ) i szczególnie w 2013m i 2014m. Ale wtedy skala tego zjawiska była niezmiernie mniejsza i dotyczyła bardzo ograniczonej liczby ludzi. Dziś zaś Rosjanie tak się postarali że dotarło to do absolutnej większości obywateli Ukrainy we wszystkich jej regionach.
Jak to się stało ? Kluczem jest postawa ukraińskiego wojska. Pierwsze dni był szok dla społeczeństwa. Ale nie dla wojska. Wojsko okazało się o wiele bardziej zahartowane niż nawet sami Ukraińcy tego oczekiwali. Wojsko nie drgnęło. Stało twardo. Zaczęło zadawać wjeżdżającym jak na paradę Rosjanom poważne straty. To tego doszła prawidłowa polityka informacyjna. To zaś miało elektryzujący wpływ na społeczeństwo ukraińskie. Nie spotkałem się z czymś podobnym wcześniej. Pracowałem przez te dni nad ewakuacją wielu ludzi z Ukrainy do Polski. Najpierw wielu z nich akceptowało moją pomoc ale później usłyszałem od wielu dziwne rzeczy. Para starych Żydów z centralnej Ukrainy zadeklarowała że są potrzebni i chociażby mogą się modlić o naszych żołnierzy. Ktoś postanowił stać się wolontariuszem, ktoś buduje pozycje obronne w swoim mieście, ktoś pomaga uchodźcom. Ale wszyscy mi mówią : Wierzymy w armię. I to nie jest zwykły efekt propagandy, bo trzeba powiedzieć że też ukraińscy oficjeli wcale nie mówią wewnątrz kraju że „tuż tuż zwyciężymy”. Raczej na odwrót podkreślają że to będzie ciężka i być może długa bitwa w której poniesiemy straty. Po prostu uformowało się takie koło zamknięte na tej Ukrainie. Postawa wojska ukraińskiego nakręca duch społeczeństwa i dumę za niego, wojsko zaś dostaje bezprecedensowe wsparcie od społeczeństwa i w pełni czuje że jest na swojej ziemi … i to buduje niesamowicie morale wojska, a morale wojska buduje morale społeczeństwa … i tak w kółko.
Wielu może zapytać czy to morale nie upadnie z powodu zawyżonych oczekiwań i okrucieństwa rosyjskich bombardowań. Powiem wprost, nie sądzę. Bo znów, na Ukrainie nikt nie ukrywa że sytuacja jest ciężka. Mimo braku konkretnych liczb, wszyscy wiedzą że straty Ukraina ponosi. Okrucieństwo zaś bombardowań nie powoduje wcale chęci Ukraińców oskarżać własne wojsko o cokolwiek czy wzywać władze do poddania się by uniknąć strat. W moim odczuciu to powoduje tylko niesamowite poczucie że dzieje się wielka niesprawiedliwość i chęć przeciwstawić się temu. To jest jedna z kluczowych cech Ukraińców której Rosjanie rozpoznać nie są w stanie. Dla tego też nawet upadek niektórych miast nie sądzę by mógł doprowadzić do zaprzestania sprzeciwu na Ukrainie. Ci którzy myślą że Mariupol będzie punktem zwrotnym całej wojny jeżeli Rosjanie go wezmą … zwyczajnie się mylą. Bo dalej tych „Mariupolów” będzie jeszcze wiele. I każdy trzeba będzie tak brać siłą jak ten.
Do tego obrazu dodam jeszcze jedną kwestię. Stało się coś czego , podkreślam bardzo mocno, NIGDY NIE BYŁO W HISTORII UKRAINY. Z moich poprzednich artykułów Państwo mogli sobie uświadomić że mentalność ukraińska po 2014m skłaniała do zaufania strukturom społecznym na zasadzie samoorganizacji i wielkiemu zaufaniu wojsku przy jednoczesnym totalnym braku zaufania do państwa i struktur władzy. No więc wojna ta spowodowała niespotykaną dla tego narodu skalę konsolidacji społeczeństwa z państwem. Struktury wolonterskie zrosły się szybko z państwowymi jak na poziomie najwyższym tak i lokalnym samorządowym. Nie mówię że zupełnie nie ma wyjątków ( bo na przykład dochodzą do mnie informację o korupcji i biurokracji ukraińskiej straży na granicy z Polską ) ale to obecnie naprawdę jest wyjątek, a nie reguła. A regułą jest na przykład to że duże wolonterskie organizacje wykorzystują struktury państwa i sieć dyplomatyczną dla zakupów za granicą wyposażenia dla wojska. Działają w ścisłej współpracy z dowództwem i stają się w ten sposób niemal oficjalnie zapleczem wojska. Do wzrostu zaufania do władz oczywiście przyczyniła się też postawa prezydenta i innych głównych polityków. Bo nikt z nich nie uciekł. Wszyscy odłożyli konflikty. Każdy zajął się swoją sprawą. I nie ma żadnej „Machnowszczyny” tylko wszyscy wspierają oficjalne struktury państwa. To też jest zjawisko zupełnie nowe i nieoczekiwane dla Ukrainy które pokazuje że społeczeństwo podniosło się na nowy poziom. To nie jest po prostu chaotyczny zryw narodu, to jest konsolidacja społeczeństwa wokół struktur państwa w obronie swojej państwowości.
DYKTATURA VS DEMOKRACJA
Oprócz wielu innych wymiarów ta wojna jest też dobrą ilustracją dla czego mocno scentralizowana struktura nie daję radę sobie ze strukturą decentralizowaną. Dyktatura rosyjska demonstruje teraz na cały świat wszystkie wady tego systemu bo jak się okazuje ustępuję nawet takiej młodej i jeszcze w pełni nie ukształtowanej demokracji jak Ukraina. Z ukraińskiej strony przywódcy demonstrują to na co miałem nadzieję i co traktowałem jako najlepszy scenariusz z możliwych. Prezydent i władze polityczne – ZAJMUJĄ SIĘ POLITYKĄ. Nie wtrącają się w sprawy wojenne pozostawiają dla dowództwa armii pełną swobodę działań i dając możliwość zrealizować w praktyce całe swoje doświadczenie zdobyte podczas wieloletniej wojny w Donbasie. Ten podział pod czas wojny powoduję synergię gdzie każdy ma swoje miejsce i wykonuje swoją pracę. Rosja to jest pełna przeciwność tego. Tutaj jest mocno odczuwalny wpływ władz politycznych naciskających na dowództwo i przez to generałowie rosyjscy są bardzo mało elastyczni. Popełniają te same błędy i nie są skłonni podejmować własne ryzykowane decyzje na polu bitwy.
Po ukraińskiej stronie nie mam wątpliwości, że nawet śmierć Zelenskiego nic by za bardzo nie zmieniła pod względem gotowości do walki oprócz chęci zemsty. Po rosyjskiej stronie scentralizowany system okazuje się o wiele mniej efektywny w sytuacji kiedy ten centrum podejmuje błędne decyzje i oceny.
AROGANCJA I GŁUPOTA
Jeżeli po stronie ukraińskiej mamy zamknięte koło które podtrzymuje morale obrońców do po rosyjskiej stronie mamy inne zamknięte koło złożone z arogancji, błędów i głupoty. Rosja sama sobie stworzyła wszystkie problemy z którymi teraz nie może poradzić i które doprowadzą jej z dużym prawdopodobieństwem do upadku za jakiś czas. Przeanalizujmy dokładniej cały ten ciąg głupot.
1/ Zaczęło się od rosyjskiego nacisku na gospodarkę ukraińską i niechęć Rosji do podpisania przez Ukrainę umowę stowarzyszeniową z Unią. Dziś chyba nikt nie ma wątpliwości że waga tej umowy była strasznie wyolbrzymiona. Był to raczej symbol niż faktyczne przywiązanie Ukrainy do EU i status symbolu jej nadała … Rosja! Rosyjska propaganda zrobiła z niej coś co miało na zawsze odciąć Ukrainę od Rosji i wyniosła sama ją w centrum dyskusji politycznej na Ukrainie. Chociaż tak naprawdę Janukowicz jedynie chciał być pośrednikiem handlowym między zachodem i wschodem i poza tym ambicje jego nie sięgały. Rosja już w 2013 pokazała brak rozumienia sytuacji na Ukrainie.
2/ W 2014m po raz pierwszy pokazała że jest nie tylko graczem w gry polityczne wokół Ukrainy ale i jest również gotowa do otwartego ataku z użyciem siły. Prawidłowym z punktu widzenia Rosjan posunięciem po Majdanie było by … zostawić Ukrainę samej sobie i oddziaływać na nią dalej finansowo, politycznie, informacyjnie. Nie ma najmniejszej wątpliwości że władze Majdanne szybko by się pokłóciły i zdyskredytowały. Następne wybory już by dały siłom prorosyjskim taki udział w parlamencie który by zakwestionował by ruch Ukrainy w stronę przeciwną od Rosji. Albo i w ogóle doprowadził do objęcie władzy przez te siły w Kijowie. W najgorszym wypadku to by mogło doprowadzić do poważnego konfliktu wewnątrz Ukrainy gdzie Rosja rzeczywiście by wspierała jedną ze stron tylko. Zamiast tego Rosjanie sforsowali swój plan „ruskiej wiosny” wraz z oderwaniem od Ukrainy szeregu najbardziej prorosyjsko nastawionych terenów. Dla wielu zaś innych Ukraińców ze wschodu i południa już wtedy te działania uznane były za Zdradę ze strony tego kraju. Przestał on w ich oczach być przyjacielem Ukrainy. To posunięcie powoduje że opcja prorosyjska na Ukrainie na zawsze traci szansę na dojście do władzy w sposób legalny i demokratyczny.
3/ Ale Rosja robi kolejny błąd. W 2014m roku pod czas chaosu w państwie ukraińskim, Rosja nie decyduje się zakończyć sprawę zdecydowanym atakiem na całość. Może nie jest gotowa, a może sądzi że dobra chwila jeszcze nadejdzie. Nie ma wątpliwości że jakbyśmy mieli w marcu 2014go roku pełnoskalowy atak ze strony Rosji, to Kijów by padł po kilku dniach, a w wielu miastach wschodu rzeczywiście witano by Rosjan z kwiatami. Wiele by też władz na miejscu zadeklarowało by przejście na ich stronę wtedy. Zamiast tego Rosjanie robią na Ukrainie zamieszanie, pozwalają na zmobilizowanie armii i tworzą krwawy ośmioletni konflikt na Donbasie.
4/ W ten sposób ROSJA STWARZA ARMIĘ UKRAIŃSKĄ. Albo raczej wymusza na Ukraińcach którzy przed tym byli obojętni do własnego wojska, na stworzenie go na nowo, właściwie od zera. W tej armii najważniejsze nie jest sprzęt , bo ten niewiele się różni od rosyjskiego. To co Rosjanie stworzyli … to jest to męskie braterstwo i solidarność która zaistniała w tym wojsku. Te imienne brygady , każda ze swoim symbolem i historią bitw toczonych na Donbasie. Ta konkurencja między nimi. I przede wszystkim doświadczenie bojowe. Bo Rosja stworzyła na terenie Ukrainy wielki poligon przez który przeszło kilkaset tysięcy mężczyzn. Paradoks tej sytuacji jest taki że Rosja stworzyła wielką rezerwę dla Ukrainy która przeszła przez najbardziej gorące lata wojny. Coś czego sama Rosja nie ma. Lata wojny wojsko ukraińskie zahartowało. To są ostrzelani ludzie którzy nie zawahały się podczas pierwszych ostrzałów rakietowych i artyleryjskich. Nie zrobił ten „szok ogniowy” żadnego wrażenia i nie spowodował rozpad armii. I to sama Rosja jest temu wszystkiemu winna.
5/ Rosja również jest twórcą ukraińskich służb i Sił Specjalnych. Hartowały się one przez 8 lat w ogniu tej wojny działając za linią frontu i przeprowadzając cały szereg udanych trudnych operacji.
6/ No i w końcu szczytem tego ciągu błędów i głupoty jest dzisiejsza wojna. Bo Rosja nie tylko popełniła wszystkie wyżej wymienione błędy ale i NIE ZDAŁA SOBIE Z TEGO SPRAWY. Czyli oni nie uświadamiali że to są błędy. Stworzyli sobie własną rzeczywistość w którą sami uwierzyli i na jej podstawie stworzyli plan wojny zupełnie nie realistyczny.
7/ Scentralizowany rosyjski system nie jest w stanie ocenić stanu społeczeństwa ukraińskiego. Tak było w 2014m i tak jest w 2022m. Rosjanie szczerze uznają tą własną koncepcję która zakłada że Ukraińcy to trochę inni Rosjanie. No więc i narzędzia odziaływania są przez to takie same. Trochę zastraszania, trochę zachęt finansowych, trochę odwoływania do wspólnej historii … i według nich to ma spracować. A to nie pracuje. Rosjanie zwyczajnie nie zdali sobie sprawy z tego że tak naprawdę biją dokładnie w te miejsca które są dla Ukraińców ważne i na które jest ten naród uczulony. Najpierw Putin wychodzi ogłasza długi tekst w którym udowadnia dla czego Ukraina nie ma prawo bytu i z historycznego punktu widzenia jest częścią Rosji. W jednym z poprzednich swoich artykułów ja wskazywałem że na Ukrainie nawet ci kto uważał przed wojną Rosję za przyjaciela, nie popierał w absolutnej większości te tezy o „nie istnieniu Ukrainy i Ukraińców”. Więc jak można było to przeoczyć i wybrać najgorsze z możliwych uzasadnień dla wojny ? Przecież można było dalej manipulować i manewrować. Można było robić akcent na ochronie praw mniejszości i innych kwestiach. Kto zmuszał Rosjan stawiać sprawę na tyle jednoznacznie ?
8/ Sama wojna. Nie rozumienie mentalności Ukraińców totalne. Ukrainiec może mieć różne poglądy polityczne i inaczej może widzieć niż sąsiad przyszłość własnego kraju. Mogą się spierać o to i się bić. Ale dla Ukraińca to jest jego prawo. „Sadok wysznewy koło chaty” ( Ogródek z drzewkami wiśni koło chaty ) … to jest słynna ukraińska koncepcja życiowa. Mam tu własny kącik w którym ma być ładnie i cichutko, mam rodzinę i nikt nie ma prawa do mnie się pchać. To jest ukraiński układ życiowy. Kłótnie, polityka, oligarchowie … to wszystko część układu. Rosjanie przychodzą i burzą ten układ. Nie mają pojęcia że to samo w sobie jest postrzegane już przez absolutną większość jako obcy element który bez żadnego prawa zabiera Ukraińcu jego koncepcję życiową i przytulny ten układ. Nie ma znaczenia co przyniosą Rosjanie po nim. Ważne jest że nie mają prawa się pchać. I stąd my mamy te obrazki z południa gdzie po rosyjsku miejscowi krzyczą do tych żołnierzy „wynocha z naszej ziemi”. Rosjanom udało się zrobić coś zo było bardzo trudne do zrealizowania przywódcom ukraińskim. Im się udało znaleźć dokładnie te cechy ukraińskie które łączą wszystkich w tym kraju i uderzyć właśnie w to miejsce. No naprawdę się postarali. Jestem pod wielkim wrażeniem tego połączenia, wielkiej arogancji i wielkiej głupoty rosyjskiego przywództwa.
ZŁY SCENARIUSZ I GORSZY
Dla Rosji nie ma dobrego zakończenia tej wojny. Ci którzy opowiadają o tym że Rosja teraz podpiszę jakiś kompromis a ich propaganda udowodni Rosjanom że to zwycięstwo , nie rozumieją sytuacji wewnętrznej Rosji. Sprawa tu jest dość prosta. Siła władzy Putina w narodzie trzymała się na 2ch rzeczach. Pierwsza to pewny układ między ludem a władzą. Władze dają minimalną stabilność i dobrobyt narodowi a ten nie miesza się w sprawy kierowania państwem. Druga – w Rosji wszyscy uznawali zawsze że mimo stagnacji gospodarczej, Putin zwiększa siłę Rosji w polityce zagranicznej i potęgę wojskową kraju. Czyli krótko mówiąc ” co z tego że biedni, za to silni i nas wszyscy się boją”. Propaganda działając bardzo ostro nakręciła oczekiwania Rosjan względem Putina i armii rosyjskiej na tyle wysoko i na tyle jednoznacznie postawiła cele wojny względem Ukrainy że żadny korytarz do Krymu czy neutralność Ukrainy sami w sobie nie są w stanie przedstawić w Rosji tą wojnę jako zwycięstwo. Musicie zdawać sobie sprawę że Rosjan od 10 co najmniej lat ostro karmiono przepowiedniami o nowym świecie i układzie sił. O nowym miejscu Rosji. O tym jak Rosja odbuduje swoje byłe imperium. Od 2004 mniej więcej karmiono o nazistach ukraińskich na służbie USA i tym jak trzeba przeciwstawić się temu za wszelką cenę. Propaganda przekonała Rosjan że to są kwestię żyć czy umrzeć dla Rosji. Istnieć czy nie. I dla tego atak na Ukrainie jest na tyle akceptowany przez Rosjan. Cele Rosji postawiono jednoznacznie przez Putina. One są proste – zniszczenie ukraińskiego państwa w jego obecnym kształcie i przeformatowanie w nową formę. Coś na kształt nowego USRR. Bez tego wojna nie zostanie przez Rosję wygrana.
Jedyne co mogło by być – zawieszenie broni dla odbudowy i nowego ataku. Teoretycznie. Ale Rosjanie nie mają tego czasu żeby się odbudować. Sankcję pogrzebią rosyjską gospodarkę i to nie może nie wpłynąć na wojsko. Odbudowa armii będzie trudna i Rosja za 5 lat raczej będzie słabsza (jeżeli w ogóle będzie w obecnym kształcie) niż teraz. Więc ta opcja wcale nie jest dla Rosji pozytywna. Sankcję gospodarcze nałożone są w ten sposób że teraz po tym całym barbarzyństwie które zaobserwował świat, jest wątpliwe żeby zostały zdjęte nawet po podpisaniu rozejmu. Obawiam się że nie ma znaczenia co Rosja zrobi … ją itak czekają bardzo trudne lata. Zwracam uwagę że nikt nie wzywa Rosję już do wyjścia z Ukrainy w zamian na skasowanie sankcji.
Jakiś czas temu w swoim artykule o podstawach konfliktu rosyjsko-ukraińskiego tłumaczyłem dla czego rozbicie Ukrainy jest kluczowym zadaniem dla Rosji na drodze do odbudowy mocarstwowości. W sytuacji obecnej przez te wszystkie błędy które Rosja popełniła na Ukrainie, ten kraj już nie ma żadnych narzędzi odziaływania na Ukraińców poza siłą. Wojna informacyjna, wpływy polityczne i manipulowanie społeczeństwem … to wszystko jest dla Rosji przeszłością. Strasznie zawężyła sobie pole dla manewru i jest w kącie z którego nie a za bardzo wyjścia. Zwracam uwagę Państwu że nawet teoretyczne ( chocz już i prawie niemożliwe ) pełne militarne zwycięstwo Rosji na Ukrainie … nic dla niej strategicznie nie zmieni. Bo na tyle wywołała nienawiść społeczeństwa na Ukrainie do siebie nie mając przy tym sił na siłowe podporządkowanie kraju, że okupacja tej zrujnowanej Ukrainy była by nie wzmocnieniem Rosji, tylko … umownie … nałożeniem dodatkowych potężnych sankcji na nią. Czyli stwierdzam że nawet pełne zwycięstwo prowadzi Rosję teraz do katastrofy. A bez okupacji stworzenie jakiejś nowej przyjaznej sobie Ukrainy jest zupełnie teraz nie możliwe.
Częściowe zaś zwycięstwo z wymuszeniem na Ukrainie ustępstw terytorialnych, to jest tak naprawdę porażka Rosji i zwycięstwo Ukrainy. Bo zadaniem Ukrainy i warunkiem jej zwycięstwa jest zachowanie niepodległego Rosji państwa i armii, a dla Rosji na odwrót, ich likwidacja. Częściowe zwycięstwo doprowadzi do mocnego osłabienia władzy Kremla, pomnożone na straszne straty gospodarcze i całość nieuchronnie prowadzi do upadku tego państwa. Ukraina zaś zrezygnuje w tej sytuacji z każdego nawiązanego jej siłą traktatu pokojowego i w chwili słabości Rosji po prostu zwróci sobie swoje. To jest prawdziwy finał „częściowego zwycięstwa” dla Rosjan. I tu zupełnie nie ma znaczenia co rosyjska propaganda będzie o tym mówić.
ROZMOWY POKOJOWE
Rozmowy pokojowe są w tej chwili jak Państwo wiedzą aktywnie prowadzone. Nie przekłada się to przy tym na działania wojenne w żadnym stopniu. Rosjanie rozmawiają i bombardują miejsca schronienia cywilów w Mariopolu podczas tych rozmów. Z Ukraińskiej strony władze już całkiem wyraźnie wskazują że w NATO Ukrainę nikt nie czeka przygotowując opinię publiczną na opcję rezygnacji z przystąpienia do sojuszu w zamian za pokój. Uznanie LDNR i Krymu tutaj również wchodzi w grę. Na ile rozumiem koncepcję ukraińskiej strony … kompromis ma na tym właśnie polegać. bez NATO ale z EU i rezygnacja z zajętych na 24 lutego przez Rosję terytorium bez demilitaryzacji i żadnego wpływu na politykę wewnętrzną. Dla Ukrainy to by było zwycięstwo bez zwątpienia ale nie warto tymi rozmowami się zbytnio emocjonować, bo dla Rosji z przyczyn które wyżej opisałem to jest porażka. I ja nie wierzę by Rosja szczerze by na coś takiego przystała. Bardziej to wygląda na zwykły chwyt z ciągnięciem czasu dla przegrupowania i prób nowego przełamania sił ukraińskich. Niestety, Ja coraz mniej wierzę że reżim rosyjski w ogóle jest zdolny do kompromisu. Raczej będzie iść na całość i do końca zbierając swoje ostatnie zasoby i próbując realizować swój główny plan tak czy inaczej. Aż do momentu kiedy upadnie, bo te próby one przyśpieszają ten proces. Jeżeli Rosja będzie dalej z uporem realizować swoje cele wobec Ukrainy … dojdzie w niej w najlepszym wypadku to smuty na górze i likwidacji Putina, a może i do smuty ogólnej gdzie rozpad doprowadzi do fragmentacji i konfliktów różnych ugrupowań między sobą.
Jeżeli się mylę – dobrze. Się ucieszę. Ale na razie ja widzę tylko próby mobilizować co się da wewnątrz Rosji i zaostrzyć politykę wewnętrzną tak żeby zlikwidować jakąkolwiek krytykę i alternatywne zdanie na temat tej wojny. Czy to się uda to inna sprawa, bo nie jestem pewien czy siła tej rosyjskiej władzy jest na tyle mocna żeby nowe czasy stalinowskie wróciły tam.
GIGANT NA GLINIANYCH NOGACH
Wiele tu słyszałem zdań i komentarzy odnośnie tego że Rosja takie i takie rezerwy jeszcze ma i jeszcze tyle potrafi i tyle może zrobić. Jeszcze teraz się nauczy na własnych błędach i pokaże nam nową jakość. Jeszcze zmobilizuje siły, podbije Ukrainę i wprowadzi totalny terror jak w 1936m. Nie, drodzy Państwo, ani nie zmobilizuje, ani nie będzie w stanie okupować i kontrolować Ukrainy, ani nie ma sił na ten terror. Rosja to nie ZSRR. Generalnie mobilizacja rezerw w Rosji już musiała by się odbyć na skalę masową. Jeżeli by władze zdecydowały się na ten krok, już byśmy obserwowali ten proces. Ale Moskwa tego nie zrobi. Bo zwyczajnie nie zdają sobie Państwo sprawy że ci ludzie sami boją się kilkaset tysięcznego uzbrojonego tłumu „zwykłych ludzi” powołanych do wojska i wysłanych na wojnę której nie rozumieją. Tu sprawa nie w tym że nie mogą, sprawa polega na tym że przy pogarszającej się sytuacji gospodarczej to jest niebezpieczne dla samego reżimu. W historii Rosji już były sytuacje kiedy wielka armia z poboru która ciężko walczyła w wojnie której nie rozumiała, w końcu zaczęła się rozpadać i powaliła swój własny rząd. Nie myślcie że tego się nie obawiają. Z tego samego powodu nie będzie na Ukrainie żadnych setek tysięcy Rosgwardii, FSB i policji rosyjskiej dla terroru i pacyfikacji kraju. Zwyczajnie z tego powodu że rosyjskie władze w obecnych warunkach będą przede wszystkim dbały o własne bezpieczeństwo i nie mogą wysłać tych „psów reżimu” gdzie indziej osłabiając pozycje swoje we własnym kraju. Zapomnijcie o tym wszystkim. Rosja może jeszcze ściągać rezerwy osłabiając inne kierunki. Może zwiększać swoją przewagę ogniową. Ale to jest wszystko co ma i żadnych wielkich rezerw powołanych do służby raczej nie zobaczymy. Jeżeli zobaczymy … no to oznacza o wiele szybszy upadek Rosji niż można było by zakładać przed tym.
RUSSKIJ MIR UMIERA, MIĘDZYMORZE POWSTAJE
Parę słów o fantastycznej postawie polskiego społeczeństwa i tym jak ta kwestia wpływa na układ sił. Trzeba rozumieć że wsparcie które Polacy okazują uchodźcom z Ukrainy to jest nie tylko postawa budująca przyszłą przyjaźń narodów ale to jest też konkretny wkład w budowanie morale sił zbrojnych Ukrainy i społeczeństwa. Bardzo ważne jest dla żołnierza wiedzieć że jego rodzina ma miejsce gdzie dostanie wsparcie i bezpiecznie może się schronić. Bardzo ważne i budujące jest wiedzieć że kraj ma twardy tył za sobą. Owszem dostawy broni i sprzętu w których Polska jest jedna z pierwszych to też rzecz kluczowa ale na poziomie emocjonalnym właśnie ta postawa polskiego społeczeństwa najbardziej przemawia do Ukraińców teraz. I owszem wsparcie innych krajów jest również odczuwalne ale Polska tu jest absolutnie liderem i number 1. I proszę być pewnym że na Ukrainie jest to tak właśnie odbierane.
Rosjanie sami zabijają teraz swoją koncepcję strategiczną. Russkij mir więcej nie istnieje. Rosjan zatrzymano na wschodzie i południu kraju i teraz oni niszczą i zabijają głównie tych kogo zadeklarowali że chcą uwolnić. To jest paradoks tej wojny. Likwidują zupełnie nastroje prorosyjskie w kraju. Ale poza tym , proszę mi powiedzieć … jaka jest jakość i szczerość tej koncepcji Russkiego Miru ? Na początku wojny ok 150 tyś. mieszkańców Donbasu ewakuowano do Rostowa. Jeżeli ten Russkij Mir naprawdę coś znaczy, proszę mi pokazać te tłumy z Moskwy i Petersburgu którzy na własnych autach jadą pod granicę i zabierają tych ludzi do siebie do domów, karmią i opiekują się nimi za darmo. Gdzie to wszystko jest ?
Zamiast tego na zachodzie tworzy się prawdziwe braterstwo narodów zupełnie oddolnie. Tego nie dało się przewidzieć i tego nie było w analizach geopolitycznych, ale to ma wielkie znaczenie dla przyszłości regionu. Bo w wyniku tej wojny, jak by ona się nie zakończyła Russkij Mir umiera a nowa przyjaźń na granicy ukraińsko polskiej się tworzy. I to zostanie po wojnie. Pamięć o tym zostanie. Bo to są głębokie emocje. Kontakty się spotęgują. Narody się zwiążą. Układ regionalny się zmienia za sprawą tej wojny. I tak , będą oczywiście i nieporozumienia i konflikty i wiele prowokacji będzie. Ale odradzam zbytniej koncentracji się na tym. Trzeba się odsunąć i patrzeć na ogólny zarys sytuacji , na to co jest ważne i kluczowe.
BANDERA VS DUCH KIJOWA
Głupota Rosjan polega na tym również że sami tego nie rozumiejąc zrobili narodowi ukraińskiemu wielki prezent. Krwawy i ciężki ale cenny. Ta wojna jest tym dla Ukrainy czym Wielka Rewolucja dla Francuzów czy Wojna o Niepodległość dla USA. To jest prawdziwy mit założycielski dla Ukrainy współczesny. Wcześniejsze wojny i konflikty dla Ukrainy zazwyczaj były traktowane niejednoznacznie i duży był wpływ rosyjskiej propagandy na postrzeganie tych wydarzeń. Dla tego ciężko było traktować tych bohaterów z epok poprzednich i te wojny jako jednoznacznie ogólnonarodowe. I Rosja dała Ukrainie ten moment historyczny kiedy Ukraina ma swój mit założycielski i Rosja tworzy dla Ukrainy teraz tych świeżych bohaterów. Takich których po wojnie można będzie obserwować, wybierać na prezydentów i być z nich dumnym. I pod tym względem nie każdy Polak zdaję sobie sprawę z tego że konflikty historyczne z Ukrainą po tej wojnie odejdą same sobą na dalszy plan. Bo prawda jest taka że nacjonalizm galicyjskich Ukraińców stał się na siłę w ostatnich latach popularny na Ukrainie. Bardziej za sprawą samej propagandy rosyjskiej która wyolbrzymiała znaczenia Bandery i za sprawą tego że nie było bardziej świeżego przykładu walki twardej przeciwko Moskwie. Z wyborów widać że to zjawisko nie stało się dla mas ukraińskich zbytnio popularne. Ten model nacjonalizmu pozostawał sprawą niszową. Teraz zostanie w naturalny sposób zasłonięty przez przykład bohaterskich miast i nazwisk generałów, oficerów, żołnierzy, jednostek! To jest nowa olbrzymia lista tych kogo Ukraina będzie podziwiać i kto zapisał się już na kartki historii tego narodu. Historyczne konflikty po wojnie zostaną zażegnane w sposób o wiele prostszy niż to było przed wojną.
Tak że trzeba być trochę małorozsądnym w tej chwili żeby przypominać te konflikty albo trzeba być pożytecznym idiotą Putina w tym kraju. Innych przyczyn nie widzę.
ŚWIEŻA KREW W EUROPIE
Jest jeszcze jedna ciekawa kwestia odnośnie wpływu tej wojny na przyszłość Europy. Ukraińcy to społeczeństwo młode. Rosja przez stulecia starała się hamować rozwój ukraińskiej tożsamości i tłumić próby stworzenia państwa ukraińskiego. To się nie udało w końcu, ale efekt tego jest taki że Ukraińcy są narodem spóźnialskim który na początku XXI wieku przechodzi coś co inne narody przechodzili 100 albo i 200, 250 lat temu w Europie. Europejskie społeczeństwa już się ustatkowały, uspokoiły. Stały się leniwe w swoim stabilnym dobrobycie. Takie emocje i gotowość poświęcenia dla idei czy wartości już nie są naturalne dla krajów Europy zachodniej. W jakimś stopniu Ukraina demonstruje teraz swoją pierwotną i trochę dziką siłę narodu który dopiero się formuje jako prawdziwa wspólnota. I tego zachodnia analityka nie mogła uwzględnić i policzyć tak samo jak nie mogli doradcy królów osiemnastego wieku przewidzieć i wytłumaczyć swoim elitom co to jest rewolucja francuska i czym to się skończy. Moim zdaniem ta energia jest wartością samą w sobie i jeżeli zostanie zachowana i wykorzystana dla dobra tego regionu, może dużo dać Europie i również Polsce. Może pobudzić w jakimś stopniu Europę od snu. Zresztą już to robi.
Chciałem jeszcze pisać o działaniach wojennych i ich przebiegu. Pokrytykować nieco te uwielbienie Polaków do strzałek na mapach, do wahania się od optymizmu do skrajnego sceptycyzmu. Obalić parę popularnych tez ( na przykład tej o „dwóch wojnach” ). Ale to chyba trzeba już zrobić oddzielny tekst. Bo jest zdecydowanie za długo. Zrobię ten tekst za parę dni.
W jakości podsumowania, trochę opowiem o swojej działalności teraz. Moja rodzina która mieszka w Polsce od ponad 15 lat w warunkach wojny stałą się naturalnym pośrednikiem między tymi kto w naszym otoczeniu chce pomagać a tymi kto się zwraca do nas z Ukrainy o pomoc. Więc działalność naszej pracowni musieliśmy zawiesić i całą energię skierować na pomoc uchodźcom. To się stało samo sobą. Nam się udało na różne sposoby zakwaterować i zaopiekować się już 8 rodzinami. Wielu z nich potrzebowało wsparcia pod każdym względem łącznie z finansowym. Państwo polskie dopiero teraz po 3 tygodniach wojny wchodzi w grę i zaczyna powoli okazywać jakieś wsparcie ( chocz jest ono naprawdę minimalne ). Polityka państwa jest słusznie skierowana przede wszystkim na tym żeby pomóc tym osobom z pracą i wsparciem tych Polaków którzy przyjmują u siebie uchodźców. Żadnego statusu uchodźcy wraz z regularnym zasiłkiem i zakwaterowaniem od państwa ci ludzie oczywiście nie otrzymają. Zadaniem Polski jest ich wsparcie na pierwszym etapie. Muszą nauczyć się jeżyka i ogarnąć się. Wśród tych ludzi pochodzących często z dużych miast wschodu Ukrainy, jest wielu świetnych specjalistów. Polska może przy prawidłowo poprowadzonej polityce w znacznej mierze zamknąć luki na rynku pracy które z powodu sytuacji demograficznej w tym kraju zaczęły powstawać. Tak że ja nie uważam żeby ci ludzie byli w strategicznej perspektywie problemem dla tego kraju, wręcz odwrotnie. To będzie problem dla Ukrainy raczej żeby wrócili.
Największym problemem który obserwujemy jest kwestia języka na nauczenie się którego potrzebny jest czas i kwestia zakwaterowania. Państwo polskie na razie tych tematów nie ogrania, więc całość wysiłku leży na nas … na społeczeństwie które samo się organizuje. Moja mała firma w moim mieście w współpracy z pewną spółdzielnią teraz zajmuje się tym że robi remonty w mieszkaniach które od lat stoją puste z różnych przyczyn i nie są używane. W najprostszy i możliwie szybki sposób staramy się zrobić dla kolejnych rodzin uchodźców dom w którym mogą zamieszkać na dłuższy okres bez wydatków na wynajem. Na te cele ( jak i na cele wsparcia finansowego najbardziej potrzebujących i tankowania naszych środków transportu ) zebraliśmy własny fundusz który podtrzymuje naszą działalność. Z pozwolenia administracji grupy zamieszczę tu dane dla wsparcia naszej działalności dla tych z was kto może być chętny.
Paypal : frederickii@interia.pl
Proszę dodać wiadomość „dla uchodżców” robiąc wpłatę
Informacje konta :
Mykola Susuiev
ul. Kolonia Rospontowa 6/9
32 – 500 Chrzanów
80 1160 2202 0000 0001 8301 7024
Proszę dodać wiadomość „dla uchodżców” robiąc wpłatę
Niech żyje Ukraina i Niech żyje Polska. Razem Zwyciężymy.
Moje poprzednie posty:
O polityce wewnętrznej Ukrainy
O podstawach konfliktu rosyjsko-ukraińskiego
Stan ukraińskich umysłów w liczbach
Share Button

Rosyjski atak na Ukrainę – dzień dwudziesty drugi, stan na godzinę 22.00

Share Button

Ukraińska armia kontynuuje działania kontrofensywne na kilku odcinkach i udaje się jej odzyskiwać niektóre wcześniej opanowane przez Rosję obszary.

Na południowym odcinku frontu ukraińskie Siły Zbrojne oczyściły z rosyjskich żołnierzy tereny obwodu mikołajewskiego na południe i wschód od Woznesewska. Zostali oni także odepchnięci od przedmieść Mikołajewa w stronę Chersonia. W czasie kontrataku jednostki ukraińskie zbliżyły się również do tamy w Nowej Kachowce. Ukraińska artyleria zniszczyła kilka rosyjskich kolumn – m.in. pod Izjumem, Czuhujewem, Priłukami i na zachód od Kijowa. Trwaj walki pod Czernihowem, Charkowem, a także Sumami i Izjumem, jak również w Mariupolu.

Kolejny raz ostrzeliwane były Chersoń, Charków, Czernichów, Sumy oraz Izjum, jak również zachodnie przedmieścia Kijowa. W obwodzie charkowskim po raz kolejny siły rosyjskie użyły bomb kasetowych: w wyniku ataku zginęło co najmniej 6 osób. Cały czas trwają walki i ostrzały w Mariupolu: spod gruzów zbombardowanego wczoraj budynku Teatru Dramatycznego uratowano 130 osób, które znajdowały się w schronie zlokalizowanym pod budynkiem; przetrwał on wczorajszy atak rosyjskiego lotnictwa. Według danych mediów kolejne kilkaset osób może znajdować się nadal w schronie.

Rosyjskie straty wyniosły – według danych Ministerstwa Obrony Ukrainy – blisko 14 tys. żołnierzy, 440 czołgów, ponad 1200 pojazdów opancerzonych, ponad 800 samochodów, oraz 98 samolotów i 108 śmigłowców. Według szacunków wywiadu USA, straty rosyjskie wynoszą – według dość ostrożnych ocen – ok. 7 tys. zabitych i od 14 do 21 tys. rannych, co zdaniem USA może uniemożliwić Rosjanom prowadzenie dalszych działań zbrojnych.

„Póki co i rosyjska i ukraińska delegacja stoją na swoich stanowiskach. Uzgodnienie spornych kwestii zajmie od kilku dni do półtora tygodnia. W tym czasie powinniśmy zbliżyć się do uzgodnienia porozumienia pokojowego” – powiedział doradca prezydenta Ukrainy, Mychajło Podoliak. Dodał, że gdy tylko te uzgodnienia się zakończą, będzie przygotowywane spotkanie prezydentów Ukrainy i Rosji, które może odbyć się wszędzie poza Rosją. Odnosząc się do przyszłych relacji Ukrainy i Rosji, M. Podoliak stwierdził, że nie ma powrotu do poprzedniego stanu rzeczy: „mosty zostały spalone. Stworzymy mocną granicę i będzie się odnosić do Rosji tak chłodno, jak na to zasługuje kraj, który napadł na nas by nas zabić”.

Parlament Łotwy wezwał ONZ do wprowadzenia strefy zakazu lotów nad Ukrainą. Z kolei Turcja zasygnalizowała, że w przyszłości mogłaby stać się jednym z krajów, które będą gwarantować bezpieczeństwo Ukrainy – czego Kijów domaga się w ramach podpisania porozumienia pokojowego z Rosją.

Na podstawie: mil.in.ua, defence-ua.com

Dariusz Materniak

 

Share Button

Rosyjski atak na Ukrainę – dzień dwudziesty pierwszy, stan na godzinę 22.00

Share Button

Ukraina ma otrzymać kolejny pakiet pomocy wojskowej od USA o wartości 800 mln dolarów – poinformował prezydent USA, Joe Biden.

W ramach pomocy wojskowej z USA ma się znaleźć 800 systemów przeciwlotniczych Stinger, 9 tys. sztuk systemów przeciwpancernych (2 tys. pocisków przeciwpancernych Javelin, 800 6 tys. granatników AT-4), 7 tys. sztuk broni strzeleckiej różnych typów oraz 20 mln sztuk amunicji, a także nowoczesne bezzałogowce. Nie wskazano jakie typy uzbrojenia konkretnie mają zostać przekazane, ale należy oczekiwać że będą to takie systemy, które już wcześniej otrzymywała Ukraina.

Według informacji telewizji CNN, część dostaw, w tym systemów obrony przeciwlotniczej, jest już w drodze na Ukrainę. Miały je przekazać kraje NATO. Chodzi m.in. o systemu OSA-M i S-300 i S-300V, a także przenośne Strieła. Wiadomo, że systemy te są na wyposażeniu sił zbrojnych Niemiec i Polski (OSA-M) oraz Słowacji i Grecji (S-300/S-300V). Z kolei Wielka Brytania potwierdziła plany przekazania Ukrainie systemów Starstreak.

Siły rosyjskie zostały odepchnięte od Mikołajewa. Według informacji mera miasta, Witalija Kima, wycofały się za Chersoń i tam zajęły pozycje obronne. Z kolei na ostrzelanym przez ukraińską artylerię lotnisku w Chersoniu Rosja straciła co najmniej 6 śmigłowców i kilkanaście pojazdów ciężarowych. W oblężonym Mariupolu toczą się walki miejskie: siły rosyjskie próbują atakować ukraińskie pozycje, ale bez większych rezultatów, ponoszą także poważne straty.

Ostrzeliwane po raz kolejny były liczne miasta Ukrainy: w tym m.in. Charków, Czernihów, Izjum oraz Kijów.

Cały czas trwają rozmowy pokojowe pomiędzy delegacjami Ukrainy i Rosji. Według dziennika Financial Times, podstawą porozumienia mają być zapisy o tym, że Ukraina ma zrezygnować z członkostwa w NATO oraz nie umieszczać baz wojskowych innych krajów na swoim terytorium, a Rosja ma wycofać się z terenów zajętych po 24 lutego 2022. Takie ustalenia potwierdził częściowo doradca prezydenta Ukrainy, Mychajło Podoliak.

Na podstawie: mil.in.ua, defence-ua.com

Share Button

Rosja o statusie neutralnym Ukrainy: model Szwecji lub Austrii

Share Button

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow stwierdził, że kompromisowym rozwiązaniem neutralności Ukrainy może być model taki, jaki został przyjęty w odniesieniu do Szwecji lub Austrii. Ukraińska administracja mówi zaś wyłącznie o „wariancie ukraińskim” jako jedynym dopuszczalnym.

„Idea Ukrainy jako demilitaryzowanego kraju z własną armią na przykładzie Austrii lub Szwecji może być rozpatrywany jako kompromis” – powiedział Pieskow. Wcześniej o „pewnych szansach” na kompromis mówił także szef MSZ Rosji, Siergiej Ławrow.

Z kolei w odpowiedzi na te propozycji, doradca prezydenta Ukrainy Mychajło Podoliak stwierdził, że Ukraina domaga się własnego wariantu neutralności z potwierdzonymi prawnie gwarancjami bezpieczeństwa. „Rozumiemy próby naszych partnerów pozostania stroną inicjatywną w ramach procesu rozmów. Stąd mowa o szwedzkim czy austriackim modelu neutralności. Ale Ukraina jest obecnie w stanie wojny z Rosją. Dlatego model może być tylko ukraiński i tylko z potwierdzonymi gwarancjami bezpieczeństwa” – powiedział M. Podoliak. Dodał, że Ukraina nie chce więcej polegać na gwarancjach umownych, ale realnych, takich, które pozwolą np. zabezpieczyć niebo nad Ukrainą.

Na podstawie: pravda.com.ua

Share Button

Rosyjski atak na Ukrainę – dzień dwudziesty, stan na godzinę 22.00

Share Button

Premier RP Mateusz Morawiecki i wicepremier ds. bezpieczeństwa Jarosław Kaczyński przebywają z wizytą w Kijowie.

Polska delegacja, jak również premierzy Czech i Słowenii udali się do Kijowa drogą lądową – pociągiem, wobec faktu toczących się działań wojennych i aktywności lotnictwa oraz systemów obrony przeciwlotniczej nad Ukrainą. W ramach wizyty planowane jest spotkanie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zelenskym (rozpoczęło się ono po godzinie 20.00 czasu polskiego), a jej celem – wyrażenie wsparcia dla Ukrainy i zaproponowanie kolejnych działań pomocowych wobec rosyjskiej agresji.

Siły ukraińskie odparły kolejny atak na Charków, odrzucając jednostki rosyjskie z poprzednio zajmowanych pozycji na północ i wschód od miasta. Z kolei na lotnisku pod Chersoniem, zajętym kilkanaście dni temu przez Rosjan, ukraińska artyleria zniszczyła około 10 rosyjskich śmigłowców. To kolejny taki przypadek – w nocy z 6/7 marca w wyniku podobnego ostrzału Rosjanie stracili od 20 do 30 śmigłowców w tym samym miejscu.

Kolejny raz ostrzeliwany był Mikołajów, Charków, Czernihów i Sumy oraz zachodnie krańce Kijowa. Z użyciem rakiet ostrzelano także lotnisko w Dniprze, gdzie zniszczony został terminal oraz poważnie uszkodzony pas startowy. W Kijowie ogłoszono godzinę policyjną, która ma obowiązywać do 17 marca rano. Jest to związane z oczekiwaną eskalacją starć wokół miasta i aktywnością rosyjskich grup dywersyjnych.

Według informacji mediów, ukraińska obrona przeciwlotnicza zestrzeliła w pobliżu poligonu w Jaworowie rosyjski Bezzałogowiec typu Forpost. Miał on m.in. naruszyć przestrzeń powietrzną Polski.

Władze oblężonego Mariupola poinformowały o 2400 cywilnych ofiarach rosyjskich ostrzałów. Próby szturmu miasta są odpierane przez siły ukraińskie, zarówno jednostki Sił Zbrojnych jak i Gwardii Narodowej Ukrainy, w tym pułk Azow (na zdj.). Po raz pierwszy udało się uruchomić korytarz humanitarny dla osób wyjeżdżających z Mariupola: z miasta wyjechało ok. 20 tys. osób. Trudna sytuacja ma miejsce także w Izjumie w obwodzie charkowskim, który jest oblegany przez rosyjskie wojska od dwóch tygodni.

Rada Najwyższa Ukrainy przedłużyła stan wojenny do 25 kwietnia 2022 roku.

Na podstawie: mil.in.ua, defence-ua.com

Dariusz Materniak

Share Button

Według ONZ od początku wojny Ukrainę musiało opuścić już ponad trzy miliony uchodźców

Share Button

Zastanów się tylko, ile osób musiało opuścić swój dom przez trwającą wojną. Ile osób zostało bez domu, który został właśnie zbombardowany. Ilu ludzi żegnało się na „pewien czas”, a może na zawsze. Jeśli czytasz te zdania, oznacza to, że masz telefon komórkowy i Internet. Dziesiątki, setki tysięcy Ukraińców w Mariupolu, Czernihowie, Charkowie, na przedmieściach Kijowa, wsiach w całym kraju w tej chwili pozbawione są tego, a także elektryczności, wody, ciepła, leków i żywności. Prawdziwa wolność jest zawsze droga, Rosjanie nadal walczą tylko z pokojowymi miastami, niszcząc je w nocy rakietami. Od początku inwazji na pełną skalę Rosja wystrzeliła już 900 pocisków na Ukrainę – to dane Pentagonu.

Prześledźmy najnowsze informacje na temat wydarzeń z ostatniego dnia z różnych regionów Ukrainy. W nocy 15 marca w Kijowie doszło do kilku eksplozji. Siły Zbrojne Ukrainy kontrolują 70 procent terytorium miasta. Okresowe walki trwały w całym obwodzie kijowskim. W Kijowie wprowadzono godzinę policyjną trwającą od 20.00 15 marca do 7.00 17 marca. „Dzisiaj jest trudny i niebezpieczny moment” – powiedział mer Witalij Kliczko. W Dnieprze dwie rakiety zbombardowały lotnisko. W obwodzie czernihowskim w nocy słychać było ciągłe alarmy powietrzne. W ostatnim dniu armia rosyjska ostrzelała przedmieścia i dzielnice mieszkalne Czernihowa, są ofiary śmiertelne.

W nocy alarm powietrzny rozległ się także w Sumach i Szostce. Na północy Rosjanie uderzali z artylerii w rejon Sumy, chociaż uzgodniono tam reżim ciszy i „zielone korytarze”. Miasto Charków – Siły Zbrojne Ukrainy utrzymują obronę, wszystkie pozycje są chronione. Strona rosyjska będzie jednak nadal uderzać z powietrza w dzielnice mieszkalne miasta i regionu. Chersoń jest całkowicie zajęty przez Rosjan. Większość obszarów jest pozbawiona światła, gazu i wody. Niestety, nie ma możliwości udzielenia pomocy mieszkańcom, ponieważ strona rosyjska natychmiast otwiera ogień. Niektóre obszary nie mają dostaw żywności oraz leków, których brakuje.

Sytuacja w Mariupolu jest katastrofalna, liczba ofiar rosyjskich ostrzałów zbliża się już do 20 tysięcy – informuje doradca burmistrza Mariupola Petro Andryszczenko. W kierunku wołyńskim wciąż istnieje duże prawdopodobieństwo przeprowadzenia prowokacji na białoruskich obiektach w celu wciągnięcia sił wojskowych Republiki Białorusi w wojnę. Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy już wielokrotnie informował o organizacji ośrodków szkolenia najemników w białoruskich miastach Homel i Bobrujsk.

14 marca odbyła się czwarta runda rozmów między Ukrainą a Rosją. Rozmowy odbywają się za pośrednictwem łącza wideo. Doradca Biura Prezydenta i negocjator ze strony Ukrainy Mychajło Podolak powiedział, że na stole negocjacyjnym są teraz różne propozycje, jest ich wiele, w tym w sprawie ugody politycznej i, co najważniejsze, w sprawie ugody wojskowej. Wskazuje się na konieczność zawieszenia broni oraz wycofania wojsk.

Facebook oraz Instagram zakazały użytkownikom publikowania życzeń śmierci prezydentom Rosji i Białorusi, ale Kreml uważa, że powrót tych sieci społecznościowych do Rosji jest „na razie prawie niemożliwy”. Podczas wieczornego programu informacyjnego na żywo w „Pierwszym Kanale” w studiu pojawiła się kobieta z plakatem „No War”. Dziennikarka nazywa się Marina Owsjannikowa, pracowała tam jako redaktor. Przypuszczalnie sporządzono wobec niej akt oskarżenia z nowo wprowadzonego paragrafu za zdyskredytowanie rosyjskich sił zbrojnych. Wołodymyr Zełenski podziękował dziennikarce „Pierwszego kanału” za akt odwagi na antenie. Tymczasem w nocy prawnikom nie udało się ustalić jej miejsca pobytu. Unia Europejska zatwierdziła czwarty pakiet sankcji gospodarczych i personalnych wobec Rosji.

Alisa Zełenska – ukraińska dziennikarka, prowadzi kilka blogów dla różnych firm, szef produkcji wideo w Kijowie

Tekst ukazał się na łamach portalu obserwatormiedzynarodowy.pl

Share Button

Granice „russkogo mira”: czy wojna kremlowska jest możliwa w Europie?

Share Button

Podczas ceremonii wręczenia nagród Rosyjskiego Towarzystwa Geograficznego w listopadzie 2016 r. Władimir Putin półżartem stwierdził, że granica Rosji nigdzie się nie kończy. W świetle rosyjskiej agresji na Ukrainę należy to uznać za deklarowane i przedłużające się zagrożenie, bo nie ma nic gorszego niż ignorowanie ryku bestii czającej się przed skokiem. Świat faktycznie zlekceważył przemówienie rosyjskiego prezydenta na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa w 2007 roku, traktując to jak pustą retorykę i mając nadzieję na iluzoryczną skuteczność jelcynowskiego dziedzictwa „wczesnej demokratycznej” Rosji. Ale bestia stała się silniejsza i poszła na polowanie. Pierwszą ofiarą była Gruzja, a następnie Ukraina. W rzeczywistości Białoruś jest zaanektowana. Kazachstan na razie czeka w kolejce.

Jest już oczywiste, że apetyty Kremla nie ograniczają się do Ukrainy czy Gruzji. Logika sugeruje, że następna może być formalnie neutralna Mołdawia, w której praktycznie nie ma zdolnych do obrony sił zbrojnych. Ponadto atak Rosji na Ukrainę i wniosek Mołdawii o członkostwo w UE zaogniły separatystyczne aspiracje Tyraspola, oparte na rosyjskim kontyngencie wojskowym w regionie. Następnym celem może być Gruzja. Ogarnięta strachem elita gruzińska stara się nie drażnić Moskwy, ale bez wsparcia z zewnątrz niewiele im to pomoże. W przeciwieństwie do swoich przywódców, mieszkańcy Sakartvelo masowo sprzeciwiali się tchórzliwej polityce premiera Garibashvili i wspierali Ukrainę w jej sprawiedliwej walce. Z Azerbejdżanem jest trudniej, bo opiera się on na sojuszu militarnym z Turcją, ale i tutaj nie wyklucza się całkowicie prób Kremla.

Region Morza Bałtyckiego, gdzie właściwie zaczyna się Zachód, może stać się kolejnym miejscem ekspansji Rosji. Rosyjscy politycy, w szczególności Władimir Żyrinowski, wielokrotnie grozili i odmawiali państwom bałtyckim prawa do samodzielnego istnienia. Litwa, Łotwa i Estonia są formalnie chronione przez art. 5 Traktatu Waszyngtońskiego NATO oraz stacjonujące tam kontyngenty wojskowe sojuszników. Jednak niezdecydowanie Sojuszu, zwłaszcza w kwestii pomocy Ukrainie w zamknięciu jej przestrzeni powietrznej, może poddawać w wątpliwość gotowość państw członkowskich do pełnego wypełniania zobowiązań NATO. Nie można ignorować groźby Rosji wobec Szwecji i Finlandii w przypadku zrzeczenia się przez te ostatnie statusu neutralnego i przystąpienia do Sojuszu.

Nie można też lekceważyć ultimatum przywództwa Rosji na Zachodzie, aby de facto anulować rozszerzenie NATO w 1997 roku. W rzeczywistości mówimy o przywróceniu rosyjsko-sowieckiej strefy wpływów podczas zimnej wojny. Zachód próbuje odpowiedzieć na zagrożenia Kremla: państwa członkowskie zwiększają budżety obronne, powiększają liczebność Sił Zbrojnych i Obrony Terytorialnej oraz przenoszą dodatkowe zasoby wojskowe na wschodnią flankę NATO. Najważniejsze jest to, aby Sojusz zademonstrował gotowość do użycia siły w przypadku ataku, a nie ograniczał się do apeli i wyrazów „głębokiej troski”.

Przyszłość jest w naszych rękach. Nieurzeczywistnienie się najgorszego scenariusza zależy w praktyce tylko od dwóch rzeczy: odporności i niezłomności narodu ukraińskiego oraz determinacji Zachodu, aby zastopować agresywny reżim Putina.

Prof. Serhij Feduniak – doktor habilitowany nauk politycznych, profesor na Wydziale Stosunków Międzynarodowych Czerniowieckiego Uniwersytetu Narodowego im. Jurija Fedkowycza w Czerniowcach (Ukraina), dyrektor ds. projektów strategicznych Centrum Narracji Politycznych Demokracji w Czerniowcach (Ukraina).

Tekst ukazał się na łamach portalu obserwatormiedzynarodowy.pl

Share Button

Rosyjski atak na Ukrainę – dzień dziewiętnasty, stan na godzinę 22.00

Share Button

W poniedziałek odbyła się czwarta runda rozmów pokojowych pomiędzy delegacjami Ukrainy i Rosji, nie przyniosła ona jednak przełomu.

Według doradcy prezydenta Ukrainy, Mychajło Podoliaka, rozmowy te mają zdecydowanie inny przebieg, niż  jeszcze tydzień temu, co wynika w ocenie strony ukraińskiej ze świadomości strat, jakie poniosła rosyjska armia od początku inwazji. Kolejna runda rozmów jest planowana na wtorek, 15 marca 2022 roku.

Na poszczególnych kierunkach, na których trwają działania wojenne nie doszło do żadnych poważniejszych zmian. Strona rosyjska przegrupowuje swoje siły w pobliżu Kijowa, a także na wschód od Charkowa, co może być zapowiedzią kolejnych działań ofensywnych.

Po raz kolejny ostrzeliwany były m.in. Charków, Czernichów, Izjum, Kramatorsk, Siewierodonieck i Mikołajów. W Kijowie, w wyniku ostrzału osiedla w dzielnicy Obolon doszło do pożaru bloku mieszkalnego. W zachodniej części miasta, fragmenty zestrzelonego pocisku spadły na ulicę, powodując śmierć jednej osoby i raniąc sześć innych.

Do oblężonego Mariupola nadal nie udało się dostarczyć pomocy humanitarnej ani przeprowadzić ewakuacji: drogi dojazdowe są pod ostrzałem sił rosyjskich.

Na podstawie: mil.in.ua, defence-ua.com

Dariusz Materniak

Share Button

Rosyjski atak na Ukrainę – dzień osiemnasty, stan na godzinę 22.00

Share Button

Na wszystkich odcinkach, gdzie prowadzone są działania wojenne sytuacja pozostaje stabilną, a siły rosyjskie kontynuują uderzenia z powietrza na cele na całym terytorium Ukrainy.

Trwają walki na zachód od Kijowa (Irpień, Makariw) oraz na wschód od ukraińskiej stolicy (na przedmieściach Browarów), a także w pobliżu Mariupola i Czernihowa oraz w pobliżu Izjumu. W pobliżu Hostomela ukraińska armia zniszczyła most na rzece Irpień, który rosyjskie siły ustawiły w celu kontynuowania działań ofensywnych.

Kolejny raz bombardowane były: Czernihów, Izjum, Mariupol, Mikołajów, Siewierodonieck, Popasna. Rosja ostrzelała po raz kolejny także Iwanofrankiwsk (rakiety trafiły w teren lotniska, nie powodując poważniejszych strat ani żadnych ofiar), a także Centrum Szkolenia Operacji Pokojowych w Jaworowie koło Lwowa – w kierunku którego odpalono ok. 30 rakiet. Część pocisków zostało zestrzelonych, jednak większość trafiła w cele, powodując znaczne straty materialne oraz 35 ofiar śmiertelnych i 134 rannych.

W Chersoniu, Melitpolu i kilku innych miastach zajętych przez Rosję odbyły się proukraińskie demonstracje.

Wobec dużych strat, Rosja wycofuje część kontyngentu sił pokojowych z Górskiego Karabachu, prowadzi także nabór najemników m.in. w Serbii i Syrii oraz Libii.

14-15 marca 2022 mają się odbyć kolejne rozmowy pokojowe z udziałem delegacji Rosji i Ukrainy.

Według dzisiejszych danych, w działaniach wojennych zginęło blisko 2200 mieszkańców Mariupola. Próby dostarczenia pomocy humanitarnej do miasta kolejny raz zakończyły się fiaskiem wobec rosyjskich ostrzałów.

Na podstawie: mil.in.ua, defence-ua.com

Dariusz Materniak

Share Button