środa, 6 lipiec, 2022
pluken
Home / Komentarze i opinie / Amerykański słoń w składzie porcelany, czyli słów kilka na temat amerykańskiej polityki wobec Ukrainy
usa

Amerykański słoń w składzie porcelany, czyli słów kilka na temat amerykańskiej polityki wobec Ukrainy

Share Button

Nie od dzisiaj wiadomo, że polityka Stanów Zjednoczonych wobec różnych krajów i regionów świata przypomina poruszanie się przysłowiowego słonia w składzie porcelany. Każdy ruch, niezależnie jaki by on nie był, powoduje jakaś (mniejszą lub większą) katastrofę.

Z czego to wynika? Przyczyn najprawdopodobniej jest kilka. Niewątpliwie należy do nich między innymi fakt przekonania polityków w Waszyngtonie (niezależnie od opcji rządzącej) o słuszności panującego w USA ustroju oraz jego zasad, co ma bezpośrednie przełożenie na dążenie do wprowadzania go w takiej czy innej formie w innych krajach. I może nie byłoby w tym nic złego, gdyby to „wprowadzanie demokracji” opierało się na próbach przekonywania do zmian z poszanowaniem panujących w danym kraju uwarunkowań społeczno-politycznych. Niestety, politycy amerykańscy, zdają się być nieomal „zaczadzeni” przekonaniem o własnej przewadze technologicznej, zwłaszcza w sferze militarnej, co powoduje, że od jakiegoś czasu działania administracji USA przypominają funkcjonowanie według zasady „jeśli trzymasz w ręku młotek, wszystkie problemy zaczynają wyglądać jak gwoździe”.

W efekcie, po roku 2000 USA uwikłały się w dwie duże operacje wojskowe, z których żadna nie zakończyła się spektakularnym sukcesem na miarę Pustynnej Burzy. Podobnie działania USA prowadzone w różnej formie wobec szeregu krajów (zwłaszcza na Bliskim Wschodzie) doprowadziły raczej do destabilizacji otoczenia niż do pozytywnych zmian.

Europa, także Środkowa i Wschodnia – w tym także Ukraina, od jakiegoś czasu znajduje się na marginesie amerykańskich zainteresowań. Można by stwierdzić, że na szczęście, bo nie wiadomo jakby się skończyły próby wprowadzania „na siłę” demokracji np. na Białorusi. Od czasu do czasu jednak, amerykańskie władze mniej lub bardziej fortunnie próbują zabierać głos w sprawach związanych z tym regionem świata, w tym dotyczących Ukrainy. Z ostatnich doniesień prasowych wynika, że amerykański Kongres ma zamiar przyjąć rezolucję, która wprowadzi sankcje dyplomatyczne wobec członków ukraińskich władz, którzy tym samym nie będą mogli wjechać na terytorium USA.
Jak wiadomo, ten sam instrument zastosowano już jakiś czas temu wobec prezydenta Białorusi, Aleksandra Łukaszenko i większości członków białoruskiego rządu. Jakie były efekty tego kroku? Mówiąc najkrócej, żadne, jeśli nie liczyć tego, że nic się nie zmieniło jeśli idzie o represje wobec politycznych przeciwników prezydenta Białorusi – chyba że na gorsze.

Propozycja wprowadzenia sankcji wobec Ukrainy i jej władz to podręcznikowy wręcz przykład amerykańskiego braku koncepcji prowadzenia rozsądnej polityki w sytuacjach potencjalnie trudnych, a do takich należy zaliczyć kwestię wyroku więzienia wobec byłej premier Ukrainy Julii Tymoszenko. Wpływ ewentualnych sankcji ze strony USA na tę sprawę będzie podobnie jak w przypadku Białorusi – żaden. Jedyny efekt jakiego można się ewentualnie spodziewać, to groźba rozpoczęcia procesów, które w efekcie mogą doprowadzić do izolacji Ukrainy na arenie międzynarodowej, czyli faktycznie popchnąć ukraińskie władze do zbliżenia z krajami Unii Celnej. Izolacja jakiegokolwiek kraju siłą rzeczy nie może doprowadzić do rozwiązania kryzysu, raczej go zaostrzy.

Najlepiej byłoby więc, aby strona amerykańska, jeśli nie wie jakie podjąć działania lub też nie ma pojęcia w jaki sposób rozmawiać z kimś kto nie jest Amerykaninem i nie podziela amerykańskiego sposobu myślenia (dla części czytelników zza Oceanu taki wniosek byłby pewnie zaskakujący!), nie podejmowała kroków, które mogą doprowadzić do skutków odwrotnych od zamierzonych. Nie na darmo mówi się, że dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. Optymalnym rozwiązaniem byłoby, aby władze w Waszyngtonie pozostawiły kwestie polityki wobec Ukrainy i innych krajów regionu państwom, które mają w tym obszarze większe (czytaj: jakiekolwiek) doświadczenie. Na przykład Polsce. Można założyć z prawdopodobieństwem bliskim pewności, że efekty będą lepsze.

Dariusz Materniak

Share Button

Czytaj również

Zdobyty przez siły ukraińskie czołg T-80BWM/fot. twitter.com

Wojna ukraińsko-rosyjska: 100 dni: kto wygrywa?

Zajęcie przez Rosję Siewierodoniecka, a tym samym opanowanie praktycznie całego obwodu ługańskiego może oznaczać koniec …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.