wtorek, 7 Lipiec, 2020
pluken
Home / Komentarze i opinie / D. MATERNIAK: POLSKIEGO (C)HAMA TANIO SPRZEDAM!

D. MATERNIAK: POLSKIEGO (C)HAMA TANIO SPRZEDAM!

Share Button

Wydawać by się mogło, że poziom głupoty i zwyczajnego chamstwa wśród tzw. „celebrytów” ma swoje granice. A jednak.

Zacząć wypada od tego, że komentując wypowiedź pewnych dwóch panów na antenie pewnej rozgłośni radiowej będę posługiwał się wspomnianym już określeniem „celebryci”. Nazwanie ich „dziennikarzami” jakoś nie mogłoby przejść mi przez gardło. Co więcej, uważam że nazwanie wykonywanych przez nich zajęć „dziennikarstwem” byłoby poważnym nadużyciem i należałoby uznać je za policzek dla wszystkich ludzi wykonujących ten zawód. Czego zresztą można spodziewać się po człowieku, który prezentuje w swoim programie polską flagę wetkniętą w psie odchody?

Wracając do tematu: określić wypowiedź obu „celebrytów” mianem skandalicznej to zdecydowanie zbyt mało powiedziane. Jest to bowiem złamanie wszelkich możliwych standardów określających funkcjonowanie mediów w cywilizowanym kraju. Oświadczenie redakcji wspomnianej rozgłośni w którym czytamy m.in., iż „audycja, o której mowa, jest właśnie przykładem na taką satyryczną, kabaretową konwencję programu” oraz że „miała na celu obnażenie i poddanie krytyce funkcjonujących w części polskiego społeczeństwa niesprawiedliwych stereotypów” jest zwyczajnie śmieszne i albo jest to nieudolna próba zaciemniania obrazu i obrony przed falą zasłużonej krytyki albo kierownictwo redakcji uznaje słuchaczy i wszystkich zainteresowanych sprawą za kompletnych idiotów, którzy nie są w stanie interpretować sensu usłyszanych zdań. Jak wszystko to świadczy o poziomie rozgłośni lepiej nie mówić.

Padające w audycji sformułowania o „zgwałceniu” można by w skrajnym przypadku uznać za podżeganie do popełnienia przestępstwa. Obaj wspomniani „celebryci” i radio w którym się produkują mają już zresztą na koncie karę Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w wysokości 50 tys. zł. za rasistowskie żarty z rzecznika prasowego Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego Alvina Gajadhura. Może tym razem konieczne jest odwołane się już nie do KRRiT i Rady Etyki Mediów, ale sprawa powinna trafić do prokuratury?

Swoją drogą warto w tym miejscu zapytać gdzie podziali się wszyscy ci, którzy tak aktywnie zachęcali do walki z „rasizmem” choćby przed świętem 11 listopada zeszłego roku?

Sprawa jest o tyle poważna, że nie dotyczy tylko Polski (gdzie, notabene różni mniej lub bardziej zdrowo myślący komentatorzy pozwalają sobie czasem na zbyt wiele), ale nabrała już wymiaru międzynarodowego. Stanowisko w tej sprawie zajęła ambasada Ukrainy w Polsce, piszą na ten temat także największe ukraińskie media. „Nie możemy przymykać oczu na pojawiające się w polskiej przestrzeni medialnej niedopuszczalne wypowiedzi, które obrażają cześć i godność Ukraińców” – czytamy w oświadczeniu. Ukraińska dyplomacja wezwała do podjęcia odpowiednich i zdecydowanych działań, aby powstrzymać destrukcyjne tendencje wykorzystywania destrukcyjnej, antyukraińskiej retoryki w polskich mediach – i trudno nie zgodzić się z takim stanowiskiem. Obiektem niczym nie sprowokowanego ataku stali się bowiem obywatele kraju sąsiadującego z Polską, z którym łączy nas wspólna historia, przyjazne stosunki i liczne wspólne przedsięwzięcia, jak choćby trwające aktualnie Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej Euro 2012. Nie można pozwolić, aby prymitywne, pozbawione standardów moralnych jednostki wpływały na stosunki Polski i Ukrainy, które są istotną częścią polskiej polityki zagranicznej.

Reakcja strony ukraińskiej powinna być tym bardziej zrozumiała, że Polska ma podobne problemy – kilka miesięcy temu treści o charakterze ksenofobicznym, wymierzone w obywateli polskich pojawiały się w mediach w Holandii. Bagatelizowanie tego rodzaju incydentów należy jednoznacznie uznać za szkodliwe, gdyż funkcjonują one w przestrzeni medialnej i wpływają na wizerunek Polski za granicą. A chyba każdemu zdrowo myślącemu obywatelowi powinno zależeć na tym, aby jego kraj, a przez to on sam był dobrze postrzegany.

Artykuł ukazał się na stronie Portalu Spraw Zagranicznych www.psz.pl

Share Button

Czytaj również

Fot. obserwatormiedzynarodowy.pl

Stanisław Żelichowski: geopolityczny wymiar regionu bałtycko-czarnomorskiego – perspektywa Kijowa

Od dawnych czasów potencjał tranzytowy regionu bałtycko-czarnomorskiego, którego Ukraina i Polska stanowią integralną część, był …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.